Przez Śląsk na stołek selekcjonera?
fot.: Paweł Kot
W reprezentacji Polski ciągle panuje bezkrólewie, a wśród nominowanych na fotel selekcjonera przewijają się coraz to nowe nazwiska. Pomimo, że niemal pewne jest to, że kadrę obejmie obcokrajowiec, na liście sondowanych trenerów znalazło się kilku Polaków, którzy mieli okazję pracować w Śląsku Wrocław.
Cezary Kulesza znalazł się w sytuacji łudząco podobnej do tej sprzed roku, gdy narodowa reprezentacja pozostała bez opiekuna po nagłej grudniowej dezercji Paulo Sousy. Nieco inaczej niż teraz – środowisko piłkarskie domagało się porzucenia zagranicznych wynalazków i postawienia na solidnego polskiego szkoleniowca. Niemal do ostatniej chwili wydawało się, że na prowadzeniu w wyścigu o fotel trenera reprezentacji pozostaje Adam Nawałka, ale okazało się, że posadę sprzed nosa strącił mu Czesław Michniewicz. Prezes PZPN po mundialu w Katarze postanowił nie prolongować umowy z byłym opiekunem m.in. warszawskiej Legii, a w kolejce ustawiło się wielu petentów, nawet tych mających Śląsk Wrocław w CV…
URBAN NA SELEKCJONERA?
W poniedziałkowym wywiadzie z Cezarym Kuleszą, który ukazał się w Przeglądzie Sportowym, jasno dowiadujemy się, których konkretnie Polaków bierze pod uwagę obecny prezes polskiej federacji piłkarskiej. Oczywiście lista pewnie jest długa, a na jej przedzie znajdują się nazwiska szkoleniowców zza granicy, natomiast samo znalezienie się na "ławce rezerwowych" jest już sporą nobilitacją. W grze o tron pozostało już ponoć tylko trzech kandydatów, natomiast prezes Kulesza zdecydował się podzielić swoimi polskimi typami.
- Jest Jan Urban, jest Jacek Magiera, Ireneusz Mamrot, Maciej Bartoszek, Piotr Stokowiec. Jeśli chodzi o trenerów związanych kontraktami, jest to bardziej skomplikowane, każdy ma swoje zapisy w umowach, które musimy respektować
- mówił tuż po sobotniej Gali Mistrzów Sportu były sternik Jagielloni Białystok.
Szczególnie gorące było w ostatnim czasie właśnie nazwisko Urbana, który w latach 2017-18 prowadził wrocławski zespół, a został z niego zwolniony po fatalnym wejściu w ligową wiosnę, kiedy to przegrał z Cracovią (1:2) i Legią (1:4). Obecnie były znany piłkarz czeka na przychodzące telefony w sprawie pracy od czerwca poprzedniego roku, kiedy pożegnał się z Górnikiem Zabrze właśnie szalonym meczem we Wrocławiu ze Śląskiem (4:3). Jego kandydatura wśród Polaków jest jedną z najmocniejszych, bo nie ma on podpisanej umowy z żadnym klubem, ale prawdopodobieństwo jego zatrudnienia jest bardzo nikłe.
MEANDRY LOSU J.M.
Szczególnie ciekawa jest nominacja Jacka Magiery, który przecież model funkcjonowania reprezentacyjnego zna od podszewki, gdy pracował z kadrą U-19 i U-20. Tą drugą udało mu się nawet poprowadzić w mistrzostwach świata rozgrywanych w Polsce (odpadł w 1/8 finału z Włochami), a grali w niej m.in. Marcel Zylla czy Adrian Łyszczarz. Nazwisko Magiery w kontekście nowego selekcjonera wywindowało się już przed rokiem, gdy pisaliśmy o tym, że były trener młodzieżówki jest poważnie rozważanym kandydatem do tej roli. Ostatecznie jego ścieżka skręciła w stronę Wrocławia, gdzie najpierw uzyskał ze Śląskiem awans do eliminacji Ligi Konferencji Europy, a później kompletnie stracił pomysł na zespół, kończąc kadencję z fatalną serią ośmiu meczów z rzędu bez zwycięstwa. Jego ewentualne zatrudnienie w roli selekcjonera byłoby z pewnością korzystne dla klubu, który obecnie wypłaca pensję aż trzem trenerom: Jackowi Magierze, Piotrowi Tworkowi i Ivanovi Djurdjevicovi.
JAK ONI SIĘ TAM ZNALEŹLI?
Czas przejść do rzeczy, które nie mają prawa się wydarzyć, a w takim kontekście należy postrzegać potencjalny angaż Ireneusza Mamrota, czyli człowieka z Dolnego Śląska, urodzonego w Trzebnicy. 52-latek od ponad roku pozostaje bez pracy po tym, jak jego powrót na Słoneczną nie spodobał się władzom Jagielloni, które postanowiły zwolnić go po wysokiej porażce z Rakowem Częstochowa (0:5). Trener Mamrot z Dolnym Śląskiem związany jest od zawsze, a w samym Wrocławiu grał przecież jako piłkarz chociażby w barwach nieistniejącego już Polaru.
Pamiętajcie, że Probierz to taki trochę polski Martinez :P https://t.co/OVGf96qo6x
— Kartofliska.pl (@kartofliska) January 9, 2023
Jednak prawdziwą sensację sprawił wywiad Cezarego Kuleszy dla TVP Sport, w którym działacz stwierdził, że „w jego głowie z pewnością krąży Michał Probierz”. 50-latek od lipca 2022 roku jest trenerem polskiej młodzieżówki, a ta pod jego wodzą znacznie złożyła swoje skrzydła. Biało-Czerwoni przegrali w debiucie byłego szkoleniowca Cracovii 0:1 z Grecją, a później zremisowali z Łotwą (1:1) i przegrali z Chorwacją (2:3). Cień oskarżeń padł na mecz z Turkami (3:2), podczas którego sędziowie podejmowali kuriozalne decyzje powiązane z ruchami na rynku bukmacherskim. Co ciekawe, Michał Probierz był wskazywany jako jeden z najmocniejszych kandydatów do objęcia Śląska Wrocław po Jacku Magierze, o czym pisaliśmy TUTAJ. Dzisiaj w taki scenariusz aż ciężko uwierzyć…
Podobnie jak w zatrudnienie na stołku selekcjonera Piotra Stokowca, który w barwach Śląska rozegrał 14 spotkań w ekstraklasie (ówczesna I liga). Były trener Zagłębia Lubin grał w drużynie, w której występował wtedy m.in. do niedawna trener rezerw wrocławskiego klubu Piotr Jawny, Marcin Wasilewski (późniejszy mistrz Anglii z Leicester) oraz znany z mistrzostwa w barwach Legii Piotr Włodarczyk. Stokowiec w zielono-biało-czerwonych barwach zdobył trzy bramki, a jedną w meczu derbowym z Zagłębiem (2:1), która ostatecznie dała wrocławianom zwycięstwo.