Puchar Ekstraklasy zdobyty przez Śląsk!

Krzysztof Ulatowski strzelając 50. bramkę w barwach Śląska zapewnił WKS-owi Puchar Ekstraklasy. Wrocławianie wygrali w wodzisławskim finale z tamtejszą Odrą 1:0. Gol godny był decydującego meczu. Popularny „Oko” przymierzył z dystansu w długi róg uderzając piłkę na tyle silnie, że Adam Stachowiak miał niewiele do powiedzenia.


 

Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza mogli wygrać znacznie wyżej, ale nie miał swojego dnia Vuk Sotirović. Po 2 bombach serbskiego napastnika futbolówka z olbrzymią siłą trafiła w poprzeczkę. Gospodarze przez 90 minut dążyli do strzelenia gola, ale brakowało im ostatniego podania, a w kilku sytuacjach kapitalnie bronił Wojciech Kaczmarek.
Początek spotkania należał do zespołu Ryszarda Wieczorka, jednak miejscowym brakowało dokładności pod bramką Śląska. Za to wrocławianie groźnie kontratakowali. Po jednej z takich akcji na strzał z dystansu zdecydował się grający z kapitańską opaską Ulatowski i piłka zatrzepotała w siatce!
Po stracie gola Odra zaczęła grać nerwowo, zaś WKS przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W 35. minucie mogło być już 2:0. Sotirović huknął z rzutu wolnego z 25 metrów, a futbolówka odbiła się od poprzeczki. Mógł ją do bramki wbić jeszcze Antoni Łukasiewicz, ale defensywnemu pomocnikowi zabrakło mu w tej sytuacji instynktu strzeleckiego.
Gwizdek na przerwę na jakiś czas uratował wodzisławian, bo po wyjściu z szatni rzucili się oni do ataku. Śląsk bronił się dzielnie, ale mógł sobie oszczędzić nerwowej końcówki, gdyby wykorzystał jedną z wielu okazji do podwyższenia prowadzenia. Najbliżsi tego byli: Janusz Gancarczyk w pierwszej akcji po wejściu na boisko i Sotirović, który ponownie z wielkim impetem kropnął w poprzeczkę. W ostatnim kwadransie bliscy wyrównania byli zaś gospodarze. Niepilnowany Bagnicki z kilku metrów trafił w „drewno” (już 3. w tym spotkaniu).
Po zakończeniu meczu wrocławianie zaprezentowali na środku boiska „taniec zwycięstwa”, po czym pobiegli do wypełnionego po brzegi sektora gości podziękować swoim kibicom. Następnie udekorowano zawodników obu drużyn medalami, wręczono tekturowe czeki i wreszcie niegrający z powodu kontuzji Dariusz Sztylka jako kapitan zespołu mógł unieść puchar. Na cieszących się piłkarzy Śląska posypało się konfetti oraz polał się szampan. Każdy chętnie fotografował się z nowym trofeum, które pokazano też z bliska wrocławskim fanom.
WKS znalazł się w doborowym gronie zdobywców pucharu ligi w tym sezonie. W swoich krajach wywalczyli go także: Manchester United, Benfica Lizbona, Celtic Glasgow czy Girondins Bordeaux. Niestety triumfator tych rozgrywek w Polsce nie uzyska premii w postaci startu w rozgrywkach europejskich. Mimo to mamy powody do radości i prawo do świętowania na równi z Barceloną, Lazio Rzym czy Besiktasem Stambuł, które w środę sięgnęły odpowiednio po Puchar Króla, Włoch i Turcji.
Zdobycie 4. w historii Śląska statuetki jest swego rodzaju wisienką na torcie, jakim okazuje się być niezwykle udany dla beniaminka polskiej ekstraklasy sezon. Oby ten sukces był zwiastunem tłustych lat wrocławskiego klubu.

Odra Wodzisław Śl. 0:1 Śląsk Wrocław
Ulatowski 31’

Śląsk: W.Kaczmarek - Socha, Celeban, Pawelec, Wołczek - Szewczuk (84' Sobociński), Łukasiewicz, Ulatowski, Dudek, M.Gancarczyk (60' J.Gancarczyk) - Sotirović (92’ Górski)

Odra: Stachowiak - Pielorz, Dymkowski, Kowalczyk, Szary - Małkowski, Kuranty, Gruber (58' Wodecki), Malinowski (46' Gierczak), Woś (65' Matulevicius) - Moskal (75' Bagnicki)

Żółte kartki: Kowalczyk (Odra), Pawelec, Łukasiewicz, Ulatowski (Śląsk)
Sędziował: Marcin Szulc (Warszawa)

Widzów: 6000 (600 z Wrocławia)

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.