Puchar nie dla Śląska

Puchar nie dla Śląska

fot.:

Nie było niespodzianki – gospodarze finału Pucharu Polski w okręgu wrocławskim okazali się zbyt silnym przeciwnikiem dla mocno osłabionych rezerw Śląska Wrocław.



 

W przerwanym sezonie III ligi WKS zajał 1. miejsce, a Ślęza Wrocław dopiero 11., ale tylko w pierwszych minutach podopieczni Piotra Jawnego kontrolowali to, co działo się na Kłokoczycach. Po kwadransie wzajemnego „badania się” gospodarze wzięli sprawę w swoje… nogi i zepchnęli Śląsk do obrony.

A propos obrony, to ta w Śląsku w wielu sytuacjach zawodziła. Do przerwy mogło być już nawet 3:0 dla Ślęzy, ale najpierw sędzia Paweł Kucharczyk dopatrzył się przewinienia Gulherme, a po chwili, kiedy Brazylijczyk wpakował piłkę do siatki, arbiter odgwizdał spalonego. Ślęza swoją przewagę udokumentowała golem z 42 minuty, kiedy Maciej Tomaszewski wykorzystał dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego i głową pokonał Gracjana Korytkowskiego.

Druga połowa to koncertowa gra Ślęzy i całkowita bezradność WKS-u. Młodzi gracze z Akademii Śląska Wrocław ustępowali swojemu bardziej doświadczonemu przeciwnikowi nie tylko fizycznie, ale też technicznie i taktycznie. Trudno znaleźć w drużynie trenera Jawnego coś, za co moglibyśmy ją pochwalić. Nikt nie wyróznił się także indywidualnie, co może Dariusza Sztylkę i sztab pierwszej drużyny niepokoić. W efekcie gospodarze dołożyli kolejne dwa trafienia, których autorami byli Kornel Traczyk i Piotr Kotyla.

Śląsk II, a może Śląsk III? Trójkolorowi wystąpili w bardzo eksperymentalnym i młodym składzie. Wydaje się, że te trzy mecze Pucharu Polski były bardziej sparingami i selekcją przed startem II ligi niż czymś więcej. Trener Jawny nie mógł w tych spotkaniach skorzystać ze swoich najlepszych piłkarzy, którzy na co dzień trenują pod okiem Vitezslava Lavicki – to efekt „izolacji”, która obowiązuje graczy „jedynki”.

Sebastian Bergier, Piotr Samiec-Talar, Przemysław Bargiel, Konrad Poprawa, Adrian Łyszczarz, Mathieu Scalet, Bartosz Boruń, Dariusz Szczerbal, Kamil Dankowski, Mateusz Maćkowiak… Lista nieobecnych jest bardzo długa. W efekcie na ławce rezerwowych zasiadło tylko czterech zdrowych zawodników, w tym jeden bramkarz. Piątym rezerwowym był kontuzjowany Adrian Sobczak, kapitan rezerw, który miał ewentualnie wznieść puchar.

Ślęza Wrocław 3:0 (1:0) Śląsk II Wrocław
Tomaszewski 42’, Traczyk 54’, Kotyla 67’

Ślęza: Zabielski – Stempin, Tomaszewski, Muszyński, Dyr – Bialik (79' Niewiadomski), Olejniczak (83’ Bohdanowicz), Pisarczuk, Stępień – Traczyk (66’ Kotyla) , Guilherme (66’ Gil)

Śląsk II: Korytkowski - Caliński, Kucharczyk, Wiech, Wypart - Krocz, Szymański (59’ Jarzębowski), Młynarczyk, Kotowicz (87’ Buławski) - Mamis (45' Michalski), Dryja 

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.