Putnocky: Brakowało nam pewności siebie

Putnocky: Brakowało nam pewności siebie

fot.:

Matus Putnocky był bliski zostania bohaterem Śląsk Wrocław starciu przeciwko Arce Gdynia. Słowak w doliczonym czasie obronił rzut karny wykonany przez Marko Vejinovicia, ale przy dobitce Holendra był już bezradny. Co Słowak miał do powiedzenia po meczu?



 

Matus Putnocky: Jesteśmy bardzo źli na siebie, bo mogliśmy i powinniśmy wygrać to spotkanie. Pierwsza połowa była dobra, ale nie przenieśliśmy tej dobrej gry na drugą część meczu. Brakowało nam pewności siebie. Mogliśmy wywieźć z Gdyni chociaż jeden punkt, ale straciliśmy na to szansę w samej końcówce.

Wiedziałem, że Vejinović mocno uderza rzuty karne. Poszedłem zdecydowanie w lewo, ale trudno jest wybić piłkę do boku, gdy znajduje się ona na wysokości klatki piersiowej. On dostał piłkę pod nogi i udało mu się skierować ją do bramki. Mówiłem w szatni, że nie mam pretensji do kolegów, bo dobijał ten, który uderzał karnego i trudno było go zatrzymać. Przed nami kolejne ważne mecze i teraz to na nich musimy się skupiać.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.