PZPN przyzna rację Tarasiewiczowi?
Wczoraj informowaliśmy o sytuacji na linii Ryszard Tarasiewicz – Śląsk Wrocław, dziś „Przegląd Sportowy” kontynuuje ten wątek. Okazuje się, że związek może przyznać rację szkoleniowcowi. Adwokat trenera przesłał prośbę do PZPN o wyjaśnienie, czy klub postępuje zgodnie z przepisami. – Odpowiedź zostanie przesłana po 5 stycznia, bo wtedy Wydział Szkolenia zajmie się tą sprawą. Na razie mamy ekspertyzę pionu prawnego, z której wynika, że Śląsk zatrudniając pana Lenczyka na stanowisko pierwszego trenera powinien rozstać się z poprzednim szkoleniowcem. Ten obowiązek reguluje uchwała zarządu. Skoro Śląsk tego nie zrobił, to naruszył związkowe przepisy- stwierdził dyrektor sportowy PZPN Jerzy Engel. Dodatkowo dziennik podaje, że prawdopodobnie umowa Tarasiewicza z klubem zawarty zapis, że ma on wykonywać obowiązki trenera pierwszego zespołu, a w sytuacji, gdy pełnić je przestaje, umowa automatycznie zostaje zerwana. - Skoro trener Tarasiewicz nie może prowadzić pierwszej drużyny, to jego kontrakt zostaje automatycznie rozwiązany z wszelkimi tego konsekwencjami po stronie klubu - tłumaczy Marcin Kwiecień, adwokat szkoleniowca.
- Kontraktu z trenerem nie rozwiązaliśmy, bo według związkowych przepisów nie można tego zrobić jednostronnie. Potrzeba porozumienia obu stron, a takiego jak dotąd nie osiągnięto. Dlatego umowa z trenerem Tarasiewiczem nadal obowiązuje i my ją respektujemy, co miesiąc wypłacając mu wynikające z kontraktu wynagrodzenie. Śląsk nie zamierza blokować szkoleniowcowi możliwości pracy w innym klubie. Póki jednak umowa między nim a Śląskiem jest ważna, PZPN nie zgodzi się na objęcie przez niego innej drużyny. Cały czas liczymy, że uda nam się dojść z trenerem Tarasiewiczem do porozumienia – komentuje w „Gazecie Wyborczej” Michał Mazur, rzecznik prasowy WKS-u.
źródło: sports.pl/gazeta.pl
