Radunia Stężyca - Śląsk II. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Paweł Lipnicki
Przed rezerwami Śląska niezwykle trudny wyjazd na Kaszuby, gdzie podopieczni Arkadiusza Batora zmierzą się w ramach 30. kolejki II ligi z będącą o krok od miejsca barażowego Radunią Stężyca. Drugi zespół czeka kulminacyjny moment sezonu, który zadecyduje, czy pięciopunktowa przewaga nad strefą spadkową zapewni utrzymanie wrocławianom. Relację live z tego spotkania przeprowadzimy TUTAJ.
Stężyczanie mają za sobą serię 4 meczów bez porażki (w tym 2 zwycięstw), w której zawiera się rozbicie Znicza Pruszków (5:0) oraz dość sensacyjna wygrana z Ruchem Chorzów (1:0) w poprzedniej kolejce po golu Kuby Lizakowskiego.
Zupełnie na przeciwnym biegunie jest Śląsk II Wrocław, który ostatnie ligowe zwycięstwo odniósł na początku marca przeciwko rezerwom Lecha Poznań (4:0), a od siedmiu meczów pozostaje bez kompletu punktów. W tym czasie zespół ze stolicy Dolnego Śląska zanotował tylko jeden remis (1:1 z Sokołem Ostróda).
Radunia jest jednocześnie jednym z najbardziej szalonych zespołów w drugoligowej stawce. Gracze ze Stężycy zdobyli w tym sezonie 47 goli, co oznacza, że lepsze w tym aspekcie są już tylko Chojniczanka (61) oraz Stal Rzeszów (68). Niestety, bezkompromisowy futbol ma swoje odzwierciedlenie także w tyłach, bowiem jeśli chodzi o zespoły z TOP9 stężyczanie mają najwięcej porażek (12).
Od czasu wygranej z drugim zespołem Lecha, wrocławianie zdobyli zatrważająco małą liczbę bramek. W siedmiu poprzednich meczach trafili do siatki przeciwnika zaledwie 5 razy, co daje średnią na poziomie 0,7 zdobytego gola na mecz. W analogicznym czasie golkiperzy Śląska wyjmowali piłkę z bramki 15 razy, co oznacza ponad 2,1 gola traconego na mecz.
Najlepszym strzelcem wrocławskiej drużyny ciągle pozostaje Sebastian Bergier (10 goli), natomiast najwięcej asyst na swoim koncie zapisał Przemysław Bargiel (5).
W ekipie gospodarzy środowego starcia w klasyfikacji strzelców przoduje Janusz Surdykowski (7 bramek), który zdobył ostatniego gola podczas starcia obu zespołów przy Oporowskiej 17 października 2021r. (5:2). Rezerwy Śląska prowadzone wtedy jeszcze przez Krzysztof Wołczka uległy Raduni 2:5, chociaż prowadziły po pierwszej połowie 2:1. Rozmiar porażki mógł być jeszcze większy, ale rzut karny obronił Maksymilian Boruc.
Październikowe zwycięstwo ze Śląskiem było jednym z trzech najwyższych zwycięstw podopiecznych Sebastiana Letniowskiego w tym sezonie. W takim samym stosunku rozprawili się z Hutnikiem Kraków, a żadnego gola nie dali sobie wbić z wspomnianym już Zniczem (5:0). Jeśli chodzi o najwyższe porażki drużyny z Kaszub, wymienić należy lanie od Chojniczanki (1:5) oraz Pogoni Siedlce (1:4).
Śląsk II Wrocław nie przekroczył natomiast w obecnej edycji rozgrywek 4 strzelonych w jednym meczu goli, ale często to rywale aplikowali mu taką lub jeszcze większą liczbę bramek. Tak było w starciach z Ruchem i Radunią (po 2:5), Stalą Rzeszów (3:4) oraz Garbarnią Kraków (1:6 i 0:4). Więcej goli od Śląska (48) przez cały obecny sezon straciły tylko GKS Bełchatów (53 – wykluczony z rywalizacji) i Sokół Ostróda (59).
Trener Raduni, Sebastian Letniowski, w tegorocznym beniaminku II ligi wykręca średnią 1,48 punktu na mecz, na którą składa się 13 zwycięstw, 4 remisy i 12 porażek. Szkoleniowiec prywatnie jest ojcem 2 zawodników: Jakuba, grającego pod skrzydłami taty w Stężycy oraz Juliusza, występującego w Widzewie Łódź. Ten pierwszy ustrzelił dublet przeciwko Śląskowi na jesień.
Arkadiusz Bator nie może pochwalić się aż tak dobrą średnią, bowiem oscyluje ona wokół 0,17 punktu na mecz, a składają się na nią 1 remis i 5 porażek.
Radunia obecnie zajmuje 7. miejsce w tabeli, tuż za rezerwami Lecha, mając na koncie 43 oczka i zaciekle walcząc o miejsca barażowe (tylko 2 punkty straty). Śląsk natomiast zajmuje 13. pozycję (33 punkty), mając tylko 5 punktów więcej od otwierającego strefę spadkową Hutnika Kraków.
Co ciekawe, będzie to drugie spotkanie dla obu zespołów w tym sezonie, rozgrywane w środę. Śląsk II Wrocław zremisował w sierpniowej kolejce z GKS-em Bełchatów (1:1), natomiast Radunia uległa Chojniczance (1:5).
Sędzią głównym pojedynku 30. kolejki II ligi będzie Artur Aluszyk ze Szczecina. Na liniach wspomagać go będą asystenci: Marcin Janawa i Marcin Czerwiński. Na arbitra technicznego wyznaczono Filipa Kaliszewskiego. W tym sezonie drugoligowych zmagań 43-letni rozjemca z Pomorza Zachodniego poprowadził 3 spotkania, w tym wygraną wrocławian we Wronkach z rezerwami Lecha (4:0) oraz porażkę Raduni z Garbarnią (0:2).
Pierwszy gwizdek na Arenie Radunia rozbrzmi w środę, 27 kwietnia, o godzinie 17:00. TUTAJ będzie dostępna nasza relacja tekstowa "minuta po minucie".