Rafał Gikiewicz chce bronić albo odejdzie
Po wygranym meczu z Pogonią Szczecin i zachowaniu czystego konta, Rafał Gikiewicz nie zamierza łatwo oddawać miejsca między słupkami Marianowi Kelemenowi. Bramkarz zapowiada, że jeśli nie zostanie na dłużej numerem jeden, to zimą poszuka innego pracodawcy. - Ja chcę grać. Teraz dostałem szansę i mam nadzieję, że z Piastem to ja zagram i Marian będzie czekał na mój błąd, czy kontuzję. To jest świetny bramkarz, ale myślę, że wykorzystałem swoją szansę. Z Zagłębiem przegraliśmy, ale jako zespół zagraliśmy kiepsko i już mnie nudzi mówienie, że Marian wraca i znowu siadam na ławkę. Może niech teraz ja trochę pobronię, a on niech czeka na moje potknięcie. Mam nadzieję, że ja będę bronić do końca tej rundy. Nie ukrywam – mam 25 lat i w Polsce się mówi, że jestem młodym zawodnikiem. Ja uważam, że mam dopiero 25 spotkań w ekstraklasie i o parędziesiąt za mało, bo stać mnie na granie na poziomie ekstraklasy. W grudniu na pewno siądziemy w klubie i będzie dyskusja co robić. Wiadomo, że każdy klub chciałby mieć dwóch solidnych bramkarzy, ale nie moim kosztem. Ja jestem zadowolony, chciałbym tu zostać do końca mojej przygody z piłką – powiedziałem to prezesowi i trenerowi – ale jeśli Marian ma bronić w kolejnej rundzie, to ja pójdę na wypożyczenie do innego klubu i jak on odejdzie do innego klubu, czy zakończy karierę, to mogę wtedy wrócić. Mam kontrakt na 3 lata i z Wrocławia nie chciałbym się ruszać.