Rafał Gikiewicz: Popełniłem dwa błędy

Jak wytłumaczyć to co się stało po 20 minucie spotkania? Bo do tego czasu widać było ogień w Waszych oczach.
Rafał Gikiewicz: Mój błąd przy pierwszej bramce. Zeszło z nas powietrze. Sevilla pokazała różnicę klas, która dzieli nasze drużyny.


 

Czy to jest Pana pierwszy samobój?
Na pewno. Myślałem, że odskoczy do Przemka Kaźmierczaka. Nie zrobił tego. Poszedł w ciemno. Pierwsza i piąta bramka padła po moich błędach. Przeprosiłem za to chłopaków. To jest piłka. Nie jesteśmy maszynami. Popełniłem dwa błędy.

Po tej pierwszej bramce była jeszcze chwila dobrej gry.
Trzeba sobie zdać sprawę, że Sevilla przyleciała z 24 zawodnikami. My lecimy w 18. Nie daj Boże jakaś kontuzja i jesteśmy w 17. Dzisiaj ledwo zebraliśmy osiemnastkę meczową. To nie jest usprawiedliwienie. To nie jest moja działka. Oni są warci kilkadziesiąt milionów euro a my nie. Przegraliśmy zasłużenie. Trzeba wyciągnąć wnioski. Pewnego pułapu jako Polacy nie przeskoczymy.

Jest jeszcze furtka, że zagracie w fazie grupowej.
Nie liczmy na to. Polakom za darmo nikt jeszcze nic nie dał. Trzeba zapomnieć, że jest jakaś szansa. Nie liczmy na to, skupmy się na lidze.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.