Rafał Grodzicki: Karnego nie było

Czy karny dla Śląska był słuszny?
Rafał Grodzicki: Z naszej perspektywy to absolutnie nie ma mowy o rzucie karnym. Nasz bramkarz pierwszy dotyka piłki i ona wychodzi za szesnastkę. Ja byłem bardzo zły i za to dostałem żółtą kartkę. Nawet jak mi powiecie, że był karny, to zdania nie zmienię. Uważam, że sędzia popełnił błąd.


 

Śląsk miał kilka dobrych akcji, w tym jedną doskonałą...
Z tego co sobie przypominam, to Śląsk miał jedną doskonałą sytuację po moim podanie i więcej ich nie miał.

No właśnie, to był błąd techniczny, a może niezakorzeniona dobrze murawa?
Absolutnie nie będę się tłumaczył. Błąd techniczny. Morioka sprytnie przewidział moje zagranie i znalazł się w sytuacji sam na sam.

Czy w takim razie to zwycięstwo oceniasz jako zasłużone? Mogło być różnie.
Gdyby Morioka wykorzystał swoją szansę to mielibyśmy bardzo ciężką sytuację. Na szczęście Kamil to wybronił i dalej było 0:0. Każdy mógł strzelić bramkę. Tych sytuacji nie było wiele. Mieliśmy kilka kontr. Śląsk w II połowie musiał się otworzyć. Myślę, że graliśmy bardzo szczelnie i nie dopuszczaliśmy Śląska zbyt blisko siebie. A po strzelonym rzucie karnym przez Śląsk, niepotrzebnie wdarła się w nasze szeregi nerwowość.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.