Raport młodzieżowców: Otwarcie worka z bramkami

Raport młodzieżowców: Otwarcie worka z bramkami

fot.:

Poniedziałkowy mecz w Kielcach pomiędzy Koroną a Śląskiem zakończył 3. kolejkę ekstraklasy. Na boiskach w końcu mogliśmy podziwiać akcje bramkowe, w które zaangażowani byli młodzi zawodnicy. Jest o czym pisać, więc zapraszamy na cotygodniowy „Raport młodzieżowców”.



 

W dziewięciu spotkaniach zakończonej już serii spotkań wystąpiło aż czterdziestu czterech piłkarzy urodzonych w 2001 roku lub później. To o siedemnastu więcej niż tydzień temu (warto pamiętać o trzech przełożonych spotkaniach pucharowiczów) i o pięciu więcej niż w inauguracyjnej kolejce. Trzy kluby (Zagłębie, Lechia, Górnik) wystawiło po czterech młodzieżowców, ale najmniej minut zebrali gracze biało-zielonych - zaledwie 26. Tydzień temu narzekaliśmy na brak jakichkolwiek statystyk strzeleckich w wykonaniu młodzieżowców. Tym razem mogliśmy podziwiać trzy bramki i dwie asysty.

ZABAWA W CHOWANEGO W KIELCACH

Ciężko napisać coś pozytywnego o występie młodzieżowców Śląska Wrocław, jeśli cała pierwsza połowa w wykonaniu ich zespołu była beznadziejna. Trójkolorowi w Kielcach (0:2) oddali zaledwie jeden strzał i to w dodatku niecelny. Bardzo słabe spotkanie rozegrał Piotr Samiec-Talar, który był kompletnie niewidoczny i tak naprawdę wyglądał jakby w meczu z Koroną pełnił funkcję statysty. Dlatego też widząc jego grę, trener Ivan Djurdjević zdecydował się na zmianę w przerwie - miejsce Samca-Talara zajął Matias Nahuel Leiva. Ciężko szukać pozytywów również u drugiego z wrocławskich młodzieżowców. Javier Hyjek tydzień temu dał dobrą zmianę przeciwko Pogoni (2:1), dzięki czemu wrócił do pierwszego składu Śląska, tworząc tercet z Olsenem i Schwarzem. Środek pola wrocławian został bardzo szybko zablokowany przez gospodarzy, przez co 21-latek nie był w stanie pokazać w pełni swojego potencjału, chociaż widać, że gra bez piłki i poruszanie się na placu gry wygląda u niego coraz lepiej. Ze zdumieniem patrzyliśmy w poniedziałkowy wieczór na grę naszych ofensywnych zawodników. Wyglądali jakby bawili się w chowanego, ale to nie oni szukali (okazji do bramek).

KRAKOWSKI DUET NA 5+

W przeciwieństwie do poprzedniej kolejki, w piątkowych i sobotnich spotkaniach brylowali młodzieżowcy. Kacper Bieszczad z Zagłębia Lubin po raz drugi zachował czyste konto, dzięki czemu mógł ponownie przelać 1000 zł na cele charytatywne (bramkarz zobowiązał się do wsparcia potrzebujących za każdy mecz bez straty bramki). W drugim meczu kolejki dali o sobie znać także piłkarze Cracovii. Wynik ich spotkania z Legią (2:0) otworzył Michał Rakoczy, który silnym strzałem po podaniu Jakuba Myszora pokonał innego młodzieżowca – Kacpra Tobiasza. Myszor dodatkowo w drugiej połowie wypracował rzut karny dla Pasów, kiedy piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Wszołek. Widać gołym okiem jak świetnie pracuje i rozumie się duet młodych zawodników z Krakowa. Gdyby za ten mecz można było wystawić szkolną ocenę, nie zawahalibyśmy dać im oceny bardzo dobrej z plusem.

Kolejnego dnia byliśmy świadkami pierwszego dubletu ustrzelonego przez młodzieżowca w tym sezonie. Szymon Włodarczyk, który w letnim okienku transferowym dołączył do Górnika Zabrze, rozpoczął i zakończył strzelanie w Radomiu (3:0) Nasz objazd po stadionach ekstraklasy kontynuowaliśmy w Legnicy. Tam Miedź przegrała z Wartą 1:2, a asystę przy drugim golu dla poznaniaków do swojego dorobku dopisał Konrad Matuszewski (z poprzedniej cieszył się w grudniu ubiegłego roku przeciwko Śląskowi). Ponadto warto odnotować dobre zawody Aleksandra Pawlaka z Wisły Płock, który dołożył swoją cegiełkę przy dwóch golach Nafciarzy i dzięki temu znalazł się jedenastce kolejki obok Rakoczego, Włodarczyka i Myszora.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.