RAPORT ŚLĄSKnetu: Śląsk młodzieżą stanie?
Z Nowym Rokiem doszło do zmian w sekcji piłki nożnej Wojskowego Klubu Sportowego Śląska, zajmującego się młodymi zawodnikami Śląska. Najistotniejsze są dwa projekty będące początkiem budowania akademii piłkarskiej WKS-u. Pierwszy z nich to przejęcie zawodników z Top Talentu, o którym wspominaliśmy trzy tygodnie temu, drugi to stworzenie filii satelickich Śląska w regionie. Przedsięwzięcie związane z Top Talentem nastąpiło już blisko 1,5 miesiąca temu. Klub ten powstał kilka lat temu i zajmował się masowym szkoleniem najmłodszych (roczniki 1998-2004) futbolistów. W ponad 20 grupach wiekowych trenowało ponad 500 młodych adeptów piłki nożnej. W ubiegłym roku Top Talent popadł jednak w problemy finansowe - groził mu upadek i pomocną rękę wyciągnął Śląsk. Pracownicy Top Talentu utrzymali posady, a dzieci nadal mają możliwości trenowania i to w najlepszym klubie w regionie. Tym samym Śląsk stał się jednym z największych klubów piłkarskich w Polsce. Obecnie skupia około 900 zawodników. Kto na tym bardziej skorzysta najbardziej? Czas pokaże. Oby wszystkie strony.
Śląsk ma okazję dotrzeć do większej grupy młodych chłopców chociażby poprzez większą ilość szkół patronackich. Powstanie tak dużej organizacji jest jednak nie lada wyzwaniem organizacyjnym i szkoleniowym. Czy klub będzie w stanie utrzymać tak duża liczbę zawodników i grup młodzieżowych? A przede wszystkim czy będzie w stanie zapewnić im profesjonalne warunki? Na pewno wiele okaże się po rundzie jesiennej, wydaje się jednak, że pewna naturalna selekcja będzie nieodzowna. Jak klub będzie radzić sobie z bieżącą działalnością? Nie od dziś wiadomo, że wiele do życzenia pozostawia stan bazy treningowej, dostęp do opieki lekarskiej, rehabilitacji czy nawet profesjonalnego wyposażenia w sprzęt i stroje. Brakowało też internatu dla zawodników spoza Wrocławia. A są to tylko najbardziej istotne problemy, z którym musi się zmierzyć młodzieżowy Śląsk.
Przy okazji wspomnianej operacji powstało wiele pytań, które również były prezentowane przez zaniepokojone osoby w komentarzach na ŚLĄSKnecie. Zastanawiająca była cisza medialna wokół całego przedsięwzięcia. Medialnie zaspały władze klubu, zaspały także (bijemy się tu w piersi) media. Przejęcie Top Talentu przez WKS Śląsk nie jest, jak wiele osób mylnie sugeruje, równoznaczne z powstaniem Akademii piłkarskiej Śląska, choć jest pewnym krokiem w tym kierunku. Trzeba też wyjaśnić, że w sensie formalnym nie doszło do fuzji. Klub przejął zawodników i trenerów natomiast nie doszło do połączenia samych klubów. Top Talent nadal istnieje, choć trudno stwierdzić w jakiej formie. Tym samym, ucinając wszelkie domysły, można stwierdzić - Śląsk nie przejął żadnych zobowiązań finansowych i kar jakie zostały nałożone na TT.
Według władz klubu w bieżącym roku wiele ma się zmienić. Planuje się, aby w drużynach wyższego szczebla było dwóch trenerów, a także opieka masażysty. Ze względów licencyjnych sześć najlepszych drużyn w różnych kategoriach wiekowych ma wejść w struktury Śląsk SA. Pozostałe grupy zostaną w strukturach Wojskowego Śląska i tam ma się odbywać szkolenie na skalę masową. W ramach zacieśnienia współpracy ze Śląskiem SA, w szkoleniu młodzieży mają pomagać piłkarze pierwszej drużyny. Planuje się też rozwinięcie skautingu w regionie. W tym celu zatrudniono w roli skauta Przemysława Przyłuskiego, dedykowanego dla mlodzieżowego Śląska (zatrudniony przez Śląsk SSA). Plany wyglądają bardzo ciekawe, więc miejmy nadzieję, że większość z nich zostanie zrealizowana.
Jeszcze ciekawiej wygląda nowatorski pomysł stworzenia w regionie filii satelickich Śląska. Idei patronują ze strony Wojskowego Śląska prezes Maciej Sikorski, zaś ze strony spółki Józef Klepak. Pomysł polega na stworzeniu na Dolnym Śląsku kilkunastu szkółek Śląska. Aby uniknąć konfliktu z innymi klubami, szkółki powstają przede wszystkim w gminach, gdzie do tej pory nie było szkolenia na wysokim poziomie. Plan ma objąć dwie grupy wiekowe - klasy szkoły podstawowej 1-3 i 4-6. Współorganizatorem mają być obok Śląska gminy, w których powstaną filie. Gmina ma zapewnić obiekty oraz trenera, z którym umowę podpisuje Śląsk, a klub wyposaża szkółkę w sprzęt, zapewnia wstęp na mecze I drużyny, patrona zespołu (piłkarz I drużyny współpracujący z daną filią). Drużyny będą występować pod szyldem Śląsk Wrocław / filia "xxx".
Jak do tej pory zainteresowanie wyraziło 16 gmin (nie tylko z dawnego województwa wrocławskiego). Jeśli projekt się powiedzie, Śląsk będzie miał znakomitą penetrację regionu pod kątem wyławiania piłkarskich talentów. Będzie to także dobra okazja do popularyzacji klubu w regionie. Dla gmin będzie to także okazja do promocji, a młodzi zawodnicy otrzymają szkolenie na poziomie początkowym, jakiego do tej pory nie było w ich gminach. Będą mogli też czuć się członkami wielkiej społeczności jaką stanie się Śląsk Wrocław.
Cały projekt jest olbrzymim wyzwaniem i wymaga znakomitej organizacji i zaangażowania z wielu stron. Miejmy nadzieję, że pomysł okaże się strzałem w dziesiątkę. Ja ze swej strony życzę klubowi powodzenia i obiecuję wsparcie. Ku przestrodze przypomnę jednak, że tylko w ostatnich latach mieliśmy kilka ciekawych pomysłów jak chociażby Partner Klub (przez pewien okres działał prężnie, potem padł, a pomysł zapożyczyli działacze innych klubów w Polsce), czy fundację mającą na celu rozwój i wsparcie sportu młodzieżowego założoną przez byłego prezesa Śląska Ryszarda Sobańskiego, o której było słychać tylko podczas konferencji założycielskiej. Wierzymy i liczymy, że osoby prowadzące projekty, o których wyżej piszę, będą mieli więcej determinacji i konsekwencji i odniosą sukces ku chwale Śląska. O postępach projektu będziemy informować.
źródło: własne