Remis i porażka juniorów

Juniorzy Śląsk grali dziś w Lubinie z Zagłębiem. Starsi bo dobrym meczu zremisowali 2:2, będąc pierwszą drużyną w tym sezonie, która urwała punkty mistrzom Polski na ich terenie oraz która nie przegrała w dwumeczu. Jest to tym bardziej cenne, że rywal był wzmocniony 5 zawodnikami z Młodej Ekstraklasy. Niestety Śląsk nie miał takiej możliwości.


 

Śląsk grał bardzo dobrze i był bliski zwycięstwa. Prowadzenie dla naszej drużyny uzyskał Cieślak. Po przerwie po błędzie defensywy Zagłębiu udało się wyrównać. Śląsk szybko odpowiedział kolejną bramką. W polu karnym sfaulowany został Cieślak. Strzał Waca obronił bramkarz ale chwilę później zawodnik Śląska naprawił swój błąd popisując się celną dobitką. Gdy wydawało się, że losy meczu są rozstrzygnięte w 4 minucie doliczonego czasu gospodarze po rzucie rożnym wyrównali.

Skład Śląska: Dąbrowski- Mierzwa, Rychlik (Gołebiewski), Nowiński, Siwik - Jamrozowicz (Nazar), Zapał, Wac, Sikorski (Michalski) - R. Miagowski (Narkiewicz), Cieślak (Poważny)

Juniorzy młodsi tylko przez pierwsze 50 minut byli równorzędnym rywalem. W I połowie gra była wyrównana, obie drużyny zaliczyły po strzale w poprzeczke. Po przerwie coraz większą przewagę uzyskiwało Zagłębie czego efektem były 2 gole Zielińskiego (1 z karnego) oraz kolejna poprzeczka i słupek.

Skład Śląska: Woś - Wilczyński (Teodorowicz), Blacha, Miąsik (Gołębiewski), Gruszczyński - Moskal (Bajorski), Chmura (Kędzierski), Repski, Berkowicz - Narkiewicz (Sobierajski), Niełacny (Herman)

Po tych rozstrzygnięciach Śląsk ma już tylko teoretyczne szanse na dogonienie Zagłębia w DLJ i DJM

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.