Remis rezerw
Wałbrzyski klub ma spore aspiracje. Świadczy o tym przyjście ogranych byłych zawodników klubu, mających za sobą występy w I i II lidze m.in. Bubnowicza i braci Wojtarowiczów. W I połowie gra była wyrównana, gospodarze oddali 3 groźne strzaly na bramkę Śląska bardzo dobrze wybronione przez Maćka Jaworowskiego, ktory okazał się bohaterem meczu. Po przerwie z początku atakowali Wałbrzyszanie ale nadal bardzo dobrze bronił Jaworowski, i dobrze spisywała się obrona. Słowa uznania należą się zaledwie 17 letniemu Wiśniewskeimu. Dużo spokoju do gry wnosili Patryk Lipiński i Robert Szczot. W 52 minucie padł gol dla gosodarzy ale sędzia odgwizdał spalonego. w 63 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał stoper Wałbrzyszan (były zawodnik Śląska ) Krzysztof Lakus. Od tego momentu Śląsk kilka razy przycisnął i szanse mieli m.in. Wróbel i Szczot. Znów popisał się Jaworowskibroniąc potężne strzały Borka ni Smoczyka. Koniec meczu to duża radość Śląska i prowadzącego go w tym meczu Jasia Sybisa, który szczęśliwy w szatni krzyczał kto wygrał mecz ? Z kolei działacze gospodarzy omal nie pobili sędziego za słusznie nie uznaną bramkę.
Parę słów o kibicach. Było ich około 100 ale nie zrobili dobrego wrażenia. Cały mecz ubliżali naszej drużynie a w pewnym momencie kilku wyrostków próbowało ukraść szalik Maćkowi Jaworowskiemu. Zaskoczeniem dla mnie było pojawienie się po drugiej stronie stadionu 4 kibiców Zagłebia Wałbrzych, niegdyś mocnej ekipy i przyjaciół Śląska.
Przy okazji podziękowania dla ekipy Śląksa za umożliwienie mi podroży z nimi.
Skład Śląska Jaworowski - Szczot Wiśniewski Gawron Lipiński - Szmaciarski Szataniak Bordulak Struzik Wyszyński (Jasiński) Wróbel (Skrzypecki)
źródło: własne