Remis rezerw

W pierwszych dwóch kolejkach rezerwy Śląska wysoko przegrywały swoje mecze. Z kolei Górnik Zagłębie Wałbrzych wygrał po 3:0 z Piastem Nowa Ruda i w Jeleniej Górze z Karkonoszami. Jadących na mecz do Wałbrzycha juniorów wzmocnionych Patrykiem Lipińskim, Robertem Szczotem i Michałem Struzikiem skazywano na łatwą porażkę. Tymczasem nasi zawodnicy sprawili miłą niespodziankę osiągając po dobrej grze bezbramkowy remis.


 

Wałbrzyski klub ma spore aspiracje. Świadczy o tym przyjście ogranych byłych zawodników klubu, mających za sobą występy w I i II lidze m.in. Bubnowicza i braci Wojtarowiczów. W I połowie gra była wyrównana, gospodarze oddali 3 groźne strzaly na bramkę Śląska bardzo dobrze wybronione przez Maćka Jaworowskiego, ktory okazał się bohaterem meczu. Po przerwie z początku atakowali Wałbrzyszanie ale nadal bardzo dobrze bronił Jaworowski, i dobrze spisywała się obrona. Słowa uznania należą się zaledwie 17 letniemu Wiśniewskeimu. Dużo spokoju do gry wnosili Patryk Lipiński i Robert Szczot. W 52 minucie padł gol dla gosodarzy ale sędzia odgwizdał spalonego. w 63 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał stoper Wałbrzyszan (były zawodnik Śląska ) Krzysztof Lakus. Od tego momentu Śląsk kilka razy przycisnął i szanse mieli m.in. Wróbel i Szczot. Znów popisał się Jaworowskibroniąc potężne strzały Borka ni Smoczyka. Koniec meczu to duża radość Śląska i prowadzącego go w tym meczu Jasia Sybisa, który szczęśliwy w szatni krzyczał kto wygrał mecz ? Z kolei działacze gospodarzy omal nie pobili sędziego za słusznie nie uznaną bramkę.
Parę słów o kibicach. Było ich około 100 ale nie zrobili dobrego wrażenia. Cały mecz ubliżali naszej drużynie a w pewnym momencie kilku wyrostków próbowało ukraść szalik Maćkowi Jaworowskiemu. Zaskoczeniem dla mnie było pojawienie się po drugiej stronie stadionu 4 kibiców Zagłebia Wałbrzych, niegdyś mocnej ekipy i przyjaciół Śląska.
Przy okazji podziękowania dla ekipy Śląksa za umożliwienie mi podroży z nimi.
Skład Śląska Jaworowski - Szczot Wiśniewski Gawron Lipiński - Szmaciarski Szataniak Bordulak Struzik Wyszyński (Jasiński) Wróbel (Skrzypecki)

źródło: własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.