Remis w meczu rezerw


W derbach rezerw Śląsk zremisował z Zagłębiem Lubin 2:2 (0:2) i wciąż nie może być pewny utrzymania się w III lidze. Po wygranej Piasta Żmigród podopiecznych trenera Batora dzielą od strefy spadkowej tylko 3 punkty. Oba zespoły wystąpiły w bardzo młodych składach. Ponadto Idzik, Bartkowiak i Wiech dostali od klubu urlopy.


 

Spotkanie miało dwa oblicza. W I połowie zdecydowanie dominowało Zagłębie. Goście przewyższali Śląsk pod względem posiadania piłki (tu zazwyczaj dominuje Śląsk), pomysłu na grę czy ilości stwarzanych sytuacji. W 31. minucie prowadzenie dla Zagłębia uzyskał Jończy. 12 minut później drugą bramkę strzelił Szymankiewicz. Po I połowie ciężko było mieć nadzieje na korzystny rezultat.

Po przerwie wiele odmieniło wejście na boisko młodego Macieja Pałaszewskiego. Co prawda w jednym z pierwszych kontaktów z piłką nie wykorzystał dogodnej okazji ale potem uporządkował grę Śląska. Wrocławianie zaczęli grać dobrze i w 52. minucie po akcji Przybylskiego kontaktową bramkę zdobył Łuczak. Kwadrans później po efektownym dograniu Pałaszewskiego w polu karnym popchnięty został Matusik a Żytek z karnego doprowadził do wyrównania. W końcówce meczu za akcję ratunkową czerwoną kartkę ujrzał Repski a Godzwon nie wykorzystał dwóch bardzo dobrych okazji na bramkę.

Skład Śląska: Wrąbel - Repski, Łuczkiewicz, Wrótny (46 Pałaszewski), Mikła - Kohut, Danielik, Żytek - Matusik (85 Kotfas), Łuczak (75 Stempin), Przybylski (90 Godzwon).

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.