Rewanż za poprzedni sezon: Śląsk - Polonia Warszawa (zapowiedź)

Już dawno nie było tak dobrej atmosfery wokół Śląska Wrocław. Po kilku udanych meczach w wykonaniu wrocławskiej drużyny oraz zwycięstwach z drużynami z czołówki tabeli, wrocławianie wyrastają na faworytów rozgrywek. Paradoksalnie przyczyniła się do tego również ostatnia porażka z Wisłą Kraków w 1/16 Pucharze Polski. Wielu obserwatorów po tym spotkaniu stwierdziło, iż był to najlepszy mecz WKS-u od kilku lat! I trudno się z tym nie zgodzić. - To był mecz pucharowy, ale najważniejsze będą teraz spotkania ligowe i to żebyśmy utrzymali się w czołówce - przytomnie stwierdził kapitan zielono-biało-czerwonych Dariusz Sztylka. Do grona zespołów bijących się o ekstraklasę na pewno zaliczyć można poniedziałkowego rywala Śląska – na Oporowskiej zobaczymy słynne „Czarne Koszule”, czyli warszawską Polonię. Pierwszy gwizdek sędziego Grzegorza Stęchłego z Jarosławia zaplanowano na godzinę 20.00.


 

Warszawiacy swój ostatni mecz przegrali prawie miesiąc temu. Dokładnie 1 września polegli z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:2. Od tamtej pory podopieczni trenera Waldemara Fornalika systematycznie pną się w górę tabeli, aktualnie zajmując 5. lokatę ze stratą zaledwie jednego punktu do wicelidera - wrocławskiego Śląska. Polonia ma w swoich szeregach kilku bardzo doświadczonych piłkarzy, mających za sobą sporą liczbę występów w ekstraklasie: Radosław Majdan (317), Mariusz Pawlak (224), Grzegorz Wędzyński (210), Lumir Sedlacek (70) Jacek Kosmalski (76), czy Radosław Gilewicz (31). Tych graczy nie trzeba przedstawiać nikomu. I to właśnie na nich spoczywa ciężar gry – od formacji defensywnej (Majdan i Pawlak), przez pomoc (Wędzyński i Sedlacek), po atak (Kosmalski i Gilewicz). Szczególnie para napastników, która w tym sezonie zdobyła już 7 goli, może przysporzyć sporo kłopotów obronie Śląska, a Kosmalski to król strzelców II ligi ubiegłego sezonu (19 bramek). Dodatkowo do kadry po kontuzji zapewne powróci Sebastian Olszar, kolejny kreatywny napastnik.



Trener Ryszard Tarasiewicz w meczu z Polonią będzie zmuszony dokonać kilku zmian w składzie. Na przeziębienie narzeka Robert Rosiński, a Krzysztof Wołczek dopiero dochodzi do siebie po grypie żołądkowej. W wyjściowej jedenastce prawdopodobnie zastąpią ich Krzysztof Ostrowski oraz Tadeusz Socha. Nadal kontuzjowani są bracia Janusz i Marek Gancarczykowie, a przeziębiony jest również Andrzej Ignasiak. Na trybuny oddelegowani zostali także Tomasz Rudolf i Krzysztof Kaczmarek.



Pojedynków pomiędzy Śląskiem a Polonią w zeszłym sezonie nie można zaliczyć do szczęśliwych dla wrocławian. W Warszawie z trenerem Lubosem Kubikiem polegliśmy 1:5, a we Wrocławiu już ze słynnym „magiem” padł bezbramkowy remis. Te pojedynki doskonale pamięta golkiper WKS-u Radosław Janukiewicz. - Oba spotkania z „Czarnymi Koszulami” pozostały mi w pamięci. Na konwiktorskiej musiałem przecież aż 5 razy wyciągać piłkę z siatki. A na Oporowskiej na początku meczu arbiter ukarał mnie niesłusznie czerwona kartką. Liczę, że w poniedziałek zrewanżujemy im się za tamte mecze – wspomina i zapowiada jeden filarów wrocławskiej drużyny. Okazję do udowodnienia swojej wartości byłemu pracodawcy będzie miał Benjamin Imeh, który w sezonie 2004/2005 rozegrał 22 spotkania w barwach „Czarnych Koszul” i był to pierwszy polski klub nigeryjskiego napastnika.



W drugiej lidze Śląsk w roli gospodarza jeszcze nigdy nie przegrał z Polonią. Za to w ekstraklasie przegraliśmy wszystko. Ostatni mecz w środę poloniści niespodziewanie, grając rezerwowym składem, wygrali z podstawowymi zawodnikami Lecha Poznań 3:2! W tym samym dniu wrocławianie przegrali z Wisłą Kraków, ale trener Tarasiewicz bardziej martwił się czym innym. - Jest mi przykro, że frekwencja na meczach nie jest najlepsza, szczególnie, że od jakiegoś czasu gramy dobrze. Dzisiaj to Wisła przyciągnęła tylu ludzi na stadion, nie Śląsk - powiedział na konferencji prasowej. Jego drużyna aktualnie ma znakomitą passę aż jedenastu spotkań z rzędu w lidze bez porażki! Wrocławianie tylko w kolejce inaugurującej rozgrywki okazali się słabsi od rywala, którym było Podbeskidzie. Piłkarze Śląska zasługują na szacunek i właśnie z takim podejściem przyjadą do Wrocławia „Czarne Koszule”. Dla nich wywiezienie choćby punktu z Twierdzy Wrocław, w której gospodarze nie przegrali w kolejnych 15 meczach, będzie dużym sukcesem.

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.