Rezerwiści obudźcie się! PKS Łany - Śląsk II 0:1 (0:0)

W 48 minucie meczu w pole karne przedarł się Tomasz Kosztowniak , piłka odbijała się niczym kula bilardowa od nóg obrońców, szarżujący napastnik WKS-u nie dał się jednak powstrzymać defensorom i płaskim strzałem skierował futbolówkę do siatki. Na tym w zasadzie można by zakończyć relację z tego meczu. Jednak pozostałej części spotkania nie można pozostawić bez komentarza. Na murawie powinna być widoczna różnica dwóch klas (Śląsk zmierza ku 4 lidze, a PKS ku A-klasie), jednak wcale tak nie było.


 

W zespole Śląska nie wystąpili Hryńczuk (gorączka), Małecki (kontuzja stopy), Szataniak (choroba), jednak nawet bez tych graczy wrocławianie powinni wygrać lekko, łatwo i przyjemnie. Zespół będący ligową czerwoną latarnią, który notuje wyniki 1:13, 0:10, 0:8, 1:5 przegrał z WKS-em w najniższym możliwym stosunku i to po dość przypadkowej bramce. Co z tego, że wrocławianie mieli zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki i przewagę optyczną, skoro nie przekładało się to na ilość sytuacji bramkowych! Gracze Śląska nie mogli przedrzeć się przez defensywę rywali, a marna ilość szybkich i dokładnej akcji ofensywnych woła o pomstę do nieba. Gra się nie kleiła, więc piłkarze często próbowali uderzać z dystansu. Dzięki temu trochę ruchu mieli strażacy, którzy biegali po piłki lądujące w okolicznych trawach zamiast w bramce. Jeśli w takim meczu nie może przełamać się Kaźmierczak (dorobek snajpera w meczach ligowych pierwszej drużyny i rezerw Śląska wynosi okrągłe 0 [słownie: ZERO], gdy w rundzie jesiennej w barwach Gawina II ustrzelił 21 goli i prowadził w klasyfikacji najlepszych strzelców), to już chyba w tym sezonie nie trafi nigdy do siatki. Wchodzący na zmianę Hajdamowicz zamiast wnieść nową jakość tylko osłabia zespół. Patrząc na ostatnie wyniki podopiecznych Janusza Jedynaka (0:0, 1:2, 1:0, 2:1,1:0, 1:2) widać, że w żadnym ze spotkań wrocławianie nie mieli zdecydowanej przewagi. Jeśli Śląsk szybko się nie otrząśnie i nie zacznie grać lepiej to ciężko będzie awansować. Teraz wrocławianie będą grać co 3 dni (1 czerwca z Czarnymi, 4 czerwca z Dębem, 7 czerwca z Gawinem II, 11 czerwca z Polonią, 15 czerwca z Orłem, 18 czerwca z Polarem II) i jeśli oblicze zespołu się nie odmieni, to finisz ligi może być dla WKS-u smutny.


PKS Łany - Śląsk II 0:1 (0:0)

0:1 - Kosztowniak 48'


Śląsk:Dąbrowski - Galuś, Tarasiewicz, Wiśniewski, Pędzich - Lipiński (60' Hajdamowicz), Wilusz (75' Wróbel), Mróz, Janczak - Kaźmierczak (55' Biliński), Kosztowniak.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.