REZERWY: Co za mecz w Siedlcach! (RELACJA)
fot.: Marcin Folmer
Trzy bramki, dużo sytuacji bramkowych, nerwowa i dramatyczna końcówka, a na końcu zwycięstwo Śląska - spotkanie drugiej drużyny po raz kolejny nie zawiodło! Podopieczni Piotra Jawnego pokonali na wyjeździe Pogoń Siedlce 2:1 (1:0), a gol na wagę trzech punktów padł w doliczonym czasie gry!
Śląsk do pojedynku z Pogonią przystępował bez poważniejszych wzmocnień z pierwszej drużyny, których generalnie, ze względów regulaminowych, spodziewać się możemy coraz mniej. Do składu powrócili za to pauzujący ostatnio za kartki Oliwier Wypart i Konrad Poprawa. Dzięki temu trener Piotr Jawny miał do dyspozycji swoją wyjściową linię obrony.
To było widać na boisku, szczególnie w pierwszej połowie. Gospodarze mieli duże problemy z przedarciem się w pole karne Śląska i stworzenie sobie jakiejkolwiek okazji do strzelenia bramki. W pierwszej odsłonie tylko raz mocniej zadrżało nam serce, ale wynikało to z indywidualnego błędu Dariusza Szczerbala, który po dośrodkowaniu w pole karne minął się z piłką. Miłosz Przybecki, były gracz Zagłębia Lubin czy Polonii Warszawa, nie dał jednak rady skierować jej do siatki.
Działo się to w 44. minucie. Do tego momentu na murawie albo przeważał Śląsk, albo siedlczanie mozolnie budowali swoje akcje od własnej połowy. Od początku meczu lepiej prezentował się WKS, który spotkanie zaczął od mocnego uderzenia. W 6. minucie Adrian Łyszczarz zagrał prostopadle do wbiegającego w pole karne Szymona Krocza, którego groźne dośrodkowanie zostało zablokowane, a piłka wyszła na rzut rożny. Stały fragment gry wykonał Łyszczarz, pomylił się bramkarz Mikołaj Smyłek, futbolówka spadła pod nogi Pawła Kucharczyka, a ten lewą nogą wpakował piłkę do pustej bramki.
Wrocławianie grali na tyle pewnie i z polotem, że pozwolili sobie nawet na strzał zza połowy, ale Smyłek nie dał się zaskoczyć, chociaż Łyszczarz zmusił go w tej sytuacji do interwencji. Jeszcze przed przerwą swoje okazje mieli Krocz, Sebastian Bergier i Przemysław Bargiel, ale nie udało im się ich wykorzystać.
Po zmianie stron Pogoń ruszyła do zdecydowanych ataków. Grający w pierwszej połowie dobrze piłką Śląsk został zepchnięty do obrony. Trzeba pochwalić grę Pogoni i zganić WKS za to, co działo się w drugiej połowie. Gospodarze przyspieszyli, wygrywali pojedynki indywidualne i przede wszystkim - stwarzali sobie groźne okazje:
- w 54 minucie Ishmael Baidoo domagał się rzutu karnego po starciu z Kucharczykiem, sytuacja była kontrowersyjna, ale sędzia jedenastki nie odgwizdał,
- w 57 minucie Eryk Więdłocha z kilkunastu metrów trafił wprost w Szczerbala,
- w 72 minucie, po błędzie Wyparta, Baidoo przegrał pojedynek sam na sam ze Szczerbalem,
- w 84 minucie Więdłocha nie wykorzystał podania od Przybeckiego, w ostatniej chwili wślizgiem zatrzymał go Poprawa,
- w 87 minucie po szarży Baidoo fatalnie z bliska przestrzelił Przybecki,
- w 89 minucie Przybecki trafił do siatki, ale był na spalonym.
Razem aż sześć akcji bramkowych, a trzeba doliczyć jeszcze jedną, zakończoną golem. W 60. minucie po stracie Borunia i akcji lewą stroną Więdłochy z Przybeckim na 1:1 z bliska strzelił Krzysztof Kołodziej. Wydawało się więc, że kolejne trafienia i wygrana Pogoni są nieuniknione, ale, że piłka bywa przewrotna, przekonaliśmy się już nie raz. Zazwyczaj jednak w drugą stronę, ale tym razem nieco szczęścia uśmiechnęło się do Śląska.
W drugiej minucie doliczonego czasu gry Oskar Repka, próbując wybić piłkę z pola karnego, kopnął w głowę Poprawę i sędzia bez wahania wskazał na rzut karny. Bergier wytrzymał ciśnienie i pewnym strzałem pokonał Smyłka, zapewniając graczom trenera Jawnego komplet punktów, dzięki któremu zielono-biało-czerwoni awansowali na 10. miejsce w tabeli II ligi i powiększyli przewagę nad strefą spadkową.
Pogoń Siedlce 1:2 (0:1) Śląsk II Wrocław
Kołodziej 60 ‘ - Kucharczyk 6’, Bergier 90’+4’
Pogoń: Smyłek - Preuss, Ocenas, Brodziński, Kozłowsk I - Baidoo (89’ Rymek), Marciniec (46’ Więdłocha), Repka, Kołodziej (71’ Kozłowski II), Wróblewski (21’ Piotrowski) - Przybecki
Śląsk: Szczerbal - Boruń, Poprawa, Kucharczyk, Wypart - Bargiel (53’ Caliński), Lewkot, Szpakowski (68’ Młynarczyk), Łyszczarz (68’ Michalski), Krocz (79’ Ahmed) - Bergier
Żółte kartki: Piotrowski, Kołodziej, Ocenas, Kozłowski I, Repka (Pogoń) - Bargiel, Poprawa, Michalski (Śląsk II)
Partnerem głównym ŚLĄSKnetu jest firma Superbet - sprawdź najnowsze promocje!
