REZERWY: Czas na derby! (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Rafał Sawicki
Śląsk II Wrocław w minionym sezonie regularnie sprawiał niespodzianki z silniejszymi rywalami oraz udowadniał nam, że nie ma rzeczy niemożliwych. Z obozów drugoligowych przeciwników wielokrotnie słyszeliśmy, że jeśli chodzi o czysto piłkarskie umiejętności, to nasze rezerwy stoją na bardzo wysokim poziomie. Piotr Jawny powtarzał, że nie wie, jak wiele może osiągnąć jego zespół, bo potencjał jest ogromny, a określenie sufitu tych zawodników jest niemożliwe. Trenera Jawnego jednak we Wrocławiu już nie ma, a jego obowiązki przejął Krzysztof Wołczek, który będzie dziś miał szansę na prawdziwą weryfikację poziomu swojej drużyny w ramach spotkania Pucharu Polski.
Druga drużyna WKS-u w obecnej kampanii radzi sobie raczej przyzwoicie. Po udanym starcie rezerwy zdążyły już zaliczyć drobny dołek, lecz wszystko wydaje się wracać na pożądane tory. W ostatnim meczu wrocławianie pokonali KKS Kalisz w całkiem przekonującym stylu, choć trzeba jasno powiedzieć, że gdyby rywal wykorzystał swoje okazje, to spotkanie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej. Fakty są jednak takie, że Śląsk zwyciężył 2:0, wykazując się w końcówce dużą dojrzałością. Wygrana z całkiem solidnym przeciwnikiem jest dosyć jasnym przekazem od zespołu trenera Wołczka - kryzys został zażegnany, jesteśmy gotowi na derby.
Wrocławski kopciuszek
Oczywiście, w tym meczu nie należy traktować rezerw, jako faworyta ani nawet drużynę na podobnym poziomie do Zagłębia. Lubinianie występują dwie klasy rozgrywkowe wyżej, więc celem na to spotkanie powinno być po prostu pokazanie się z jak najlepszej strony. Drugi zespół Śląska dobrze jednak czuje się w starciach z mocniejszymi rywalami. Miniony sezon pokazał nam, że na wrocławian trzeba uważać zawsze i wszędzie, czego przykładem niech będą mecze z dwoma drużynami, które wywalczyły bezpośredni awans do I ligi.
W wyjazdowym spotkaniu z GKS-em Katowice trener Jawny miał do dyspozycji zaledwie 15-osobową kadrę, a mimo wszystko po piorunującej pierwszej połowie oraz dojrzałej drugiej części meczu był w stanie zwyciężyć 3:1. Podobna historia miała miejsce w Polkowicach - do dyspozycji szkoleniowca było tym razem 5 rezerwowych, z czego dwóch nie rozegrało nawet minuty w seniorskich rozgrywkach. Mecz zakończył się remisem 2:2, a lokalni dziennikarze mówili nam, że Śląsk był najlepszą piłkarsko drużyną, z jaką Górnikowi przyszło się mierzyć w sezonie.
Nieobliczalni goście
Zagłębie Lubin w obecnej kampanii jest drużyną, po której nie do końca wiadomo, czego się spodziewać. Z jednej strony “Miedziowi” mieli swoje problemy - niestabilna kadra, spore problemy w defensywie, przegrane w słabym stylu derby ze Śląskiem. Jeśli jednak spojrzymy na tabelę ekstraklasy, to zobaczymy Zagłębie na wysokiej, piątej lokacie, w dodatku z jednym zaległym meczem, który w przypadku zwycięstwa dawałby fotel wicelidera.
Pod tym względem zespół Dariusza Żurawia jest bardzo podobny do wrocławskich rezerw. Obie drużyny są na etapie budowania, a dużo w ich grze zależy od dyspozycji dnia. Raz mogą przegrać 1:6 z Garbarnią Kraków, a raz wygrać 2:0 z KKS-em Kalisz. Raz ulec 0:4 Wiśle Płock, a innym razem pokonać Pogoń Szczecin 2:0. Dlatego właśnie w derbowym starciu pewna jest tylko jedna rzecz - czekają nas wielkie emocje i wrocławianie wcale nie muszą być spisani na straty.
Śląsk II Wrocław - Zagłębie Lubin, 21 września, wtorek, godz. 20:00, Wrocław, Oporowska 62