REZERWY: Czas na przełamanie (ZAPOWIEDŹ)

REZERWY: Czas na przełamanie (ZAPOWIEDŹ)

fot.:

Trzy dotkliwe porażki i mnóstwo straconych bramek rozstroiły drużynę trenera Piotra Jawnego. Rezerwy Śląska mają dziś jednak okazję, by ponownie włączyć się do ścisłej czołówki II ligi. TUTAJ przeprowadzimy komentarz na YouTube ze stadionu oraz tekstową relację live



 

W trzech poprzednich kolejkach na całym szczeblu centralnym w Polsce nie było drugiej tak dziurawej defensywy, jak ta proponowana przez rezerwy Śląska Wrocław. 16 bramek straconych w meczach z Bytovią Bytów (3:2) Chojniczanką Chojnice (0:6), Stalą Rzeszów (3:4) i Sokołem Ostróda (1:4) to wypadkowa wielu poważnych kadrowych osłabień, prostych błędów indywidualnych oraz ogólnej niefrasobliwości formacji defensywnej. Zespół trenera Piotra Jawnego jeszcze kilka tygodni później plasował się nawet na premiowanym barażami 6. miejscu i mógł nieśmiało myśleć o dołączeniu do walki o awans, poprzednie występy dobitnie pokazały jednak, jak dużo pracy jest jeszcze do wykonania. Dzisiejsze popołudnie może zaś odpowiedzieć na pytanie, na co tak naprawdę stać jeszcze Śląsk II w końcówce bieżącego sezonu.

Potyczka z Hutnikiem Kraków to dla drugiej drużyny zielono-biało-czerwonych bardzo miłe wspomnienie niezwykłego meczu, który 11 listopada został rozegrany w stolicy Małopolski. Mecz na Suchych Stawach był przesunięty o tydzień z powodu potwierdzenia przypadków koronawirusa w drużynie trenera Jawnego, niespodziewana przerwa bynajmniej nie zaszkodziła jednak Śląskowi II, a ten rzucił pogubionego przeciwnika na kolanach. W rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości rezerwy wrocławian rozgromiły Hutnika aż 5:2, po dubletach Piotra Samca-Talara i Sebastiana Bergiera oraz kropce nad i Mateusza Młynarczyka. Bergier, który z 16 golami jest dziś zresztą niezmiennie najlepszym strzelcem zespołu, mógł jesienią z Krakowa wrócić nawet z hat-trickiem, jednak jego uderzenie z rzutu karnego obronił Dawid Smug.

Hutnik jest dzisiaj jednak już zupełnie innym zespołem. Po nieudanej rundzie jesiennej, w której 17 meczów zaowocowało zaledwie 13 zdobytymi punktami i ostatnim miejscem w tabeli na koniec roku zdecydowano się na zmianę szkoleniowca. Pracującego pod Wawelem od 2016 roku Leszka Janiczaka zastąpił Szymon Szydełko, który rok temu spadł ze szczebla centralnego jako trener Stali Stalowa Wola, „efekt nowej miotły” w Hutniku zadziałał jednak lepiej niż można się było spodziewać. Beniaminek w 11 wiosennych meczach poniósł tylko trzy porażki (co ciekawe wszystkie na własnym stadionie) i bardzo szybko wydźwignął się z niezwykle trudnej sytuacji na dole tabeli. Krakowianie przyjeżdżają dziś na Oporowską po 10 punktach wywalczonych w czterech poprzednich meczach, a przede wszystkim tuż po prestiżowym zwycięstwie w sobotnich derbach z Garbarnią (2:0).

Drużyna trenera Szydełko przed 30. kolejką II ligi ma już osiem punktów przewagi nad strefą spadkową i jest na dobrej drodze, by w niedługim czasie zapewnić sobie utrzymanie. Przeszkodą dla Hutnika póki co nie okazuje się nawet brak snajpera z prawdziwego zdarzenia. Najskuteczniejszy zawodnik dzisiejszego rywala Śląska II Krzysztof Świątek w tym sezonie zdobył zaledwie sześć bramek, mniej efektywnego lidera wewnętrznej klasyfikacji strzelców w całej lidze ma tylko Garbarnia (5 trafień Jakuba Kowalskiego). Kłopoty z efektywnością Hutnika jak na dłoni widać także w ich bilansie meczów wyjazdowych – w 14 meczach poza własnym stadionem zdobył tylko 12 bramek. Krakowianie w roli gościa w tym sezonie są też zaskakująco bezkompromisowi. Jako jedyni w całej lidze nie podzielili się jeszcze punktami poza domem, a dotychczasowe potyczki przyniosły im 4 zwycięstwa oraz 10 porażek.

Początek meczu 30. kolejki II ligi Śląsk II Wrocław – Hutnik Kraków zaplanowano na dziś o godzinie 15:00.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.