Rezerwy gromią

Zespół Śląska II znokautował ligowego rywala z Polkowic wygrywając aż 5:2, mimo że trener Wiesław Urycz skorzystał tylko z 14 zawodników (rywale z 22). W barwach wrocławian zabrakło między innymi testowanego ostatnio przez GKS Katowice Roberta Kaźmierczaka, Piotra Danka (prawdopodobnie przejdzie do Ślęzy), Bartosza Błąkały (szuka klubu), Tomasza Rudolfa (szuka klubu), Macieja Gawrona i Patryka Pabiniaka, pojawił się natomiast Sebastian Wilusz ostatnio wypożyczony do Arki Nowa Sól i bramkarz Krzysztof Wołkanowski, niedawno występujący w juniorach WKS-u. 
W barwach rezerw WKS-u wystąpili także przymierzani do pierwszego zespołu Marcin Komorowski i Piotr Kluzek, których grę szczególnie obserwowali z trybun trenerzy Ryszard Tarasiewicz i Waldemar Tęsiorowski.
Choć pierwszą groźna akcję stworzyli goście (przed szansą stanął Olszowiak ), to wrocławianie pierwsi trafili do siatki. Po ładnym odegraniu Kluzka szansy nie zmarnował Biliński. Po chwili mogło być 2:0, gdy po dośrodkowaniu Pędzicha głową uderzał Janczak. W odpowiedzi z dystansu uderzył Duduć, ale nie zaskoczył Trojana. W 28 minucie prowadzenie Śląska II podwyższył Kluzek, któremu asystą zrewanżował się Biliński. Młody napastnik WKS-u w 36 minucie zdecydował się na strzał z dystansu i piłka po raz trzeci zatrzepotała w siatce. Przed przerwą Biliński mógł nawet skompletować hat-trick, ale nie wykorzystał okazji kilka minut później. – Nic nie gracie z przodu, ani w odbiorze, czeka was ostra rozmowa w szatni – pokrzykiwał zdenerwowany Dominik Nowak, szkoleniowiec polkowiczan.

Piotr Kluzek zaliczył bramkę i asystę. – fot. Damian
Cała galeria
W drugiej połowie zespół Górnika wystąpił w całkowicie zmienionym składzie i w 49 minucie Bukraba uderzeniem z dystansu zmusił Wołkanowskiego do kapitulacji. Gospodarze jednak szybko wybili z głów rywalom marzenia o korzystnym rezultacie. W 60 minucie po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego z boku boiska celną główką popisał się Witkowski, który sam chwilę później wypatrzył Freya, a ten także głową podwyższył na 5:1. Moment dekoncentracji wrocławian wykorzystał Żarczyński, który ustalił wynik meczu.

Kamil Biliński miał szansę na ustrzelenia hat-tricka. – fot. Damian
Cała galeria
Śląsk II Wrocław – Górnik Polokwice 5:2 (3:0) -sztuczna murawa, ul. Sztabowa
Bramki: Biliński 19’, 36’, Kluzek 28’, Witkowski 60’, Frey 62’ – Bukraba 49’, Żarczyński 65’
Śląsk II: Trojan (46’ Trojan) – Tarasiewicz, Parada, Mróz, Komorowski - Janczak (46’ Frey), Gul (67’ Wilusz), Wilusz (46’ Witkowski), Pędzich (70’ Wyszyński)- Kluzek, Biliński (67’ Janczak).
Górnik: Bukowiec (46’ Krupa) – Duduć (46’ Janczyszyn) , Jeziorny (46’ D. Wacławczyk), Klimas (46’ Sworacki), Smoliński (46’ Opałacz) – Janczak (46’ Burda), K.Wacławczyk (46’ Salomoński), Soboń (46’ Bukraba), Szczęśniak (46’ Potocki) – Kaźmierczak (46’ Jurak), Olszowiak (46’ Żarczyński).
źródło: fot. Damian
