REZERWY: Hit w Częstochowie (ZAPOWIEDŹ)

REZERWY: Hit w Częstochowie (ZAPOWIEDŹ)

fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl

Drużyna Piotra Jawnego na dobre zadomowiła się w czołówce II ligi. Jutrzejszy mecz przeciwko Skrze może wskazać na co tak naprawdę będzie stać rezerwy Śląska Wrocław w rundzie wiosennej.



 

Po remisie 1:1 w Stargardzie na inaugurację ligowej wiosny, skala trudności dla Śląska II Wrocław idzie w górę. Drużyna trenera Piotra Jawnego dzięki punktowi uratowanemu w końcówce ubiegłotygodniowego meczu awansowała do strefy barażowej, a kolejna zdobycz może pomóc podtrzymać marzenia. Rezerwy Śląska są niepokonane od sześciu ligowych spotkań, co po dzisiejszej porażce innego dolnośląskiego reprezentanta Górnika Polkowice stanowi najlepszą serię w stawce. Wrocławianie są regularni w punktowaniu, ale i strzelaniu, bo w odróżnieniu od pierwszego zespołu niestraszne są im nawet wyjazdy.

Trafienie na wagę remisu ze Stargardu było już dwudziestym golem Śląska II poza Wrocławiem w tym sezonie, pod tym względem zespół trenera Jawnego nie ma sobie równych w całej lidze. Zielono-biało-czerwoni w pierwszym meczu po zimowej przerwie pokazali charakter. Nie dali się wytrącić z równowagi bramką straconą bezpośrednio po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w ostatnim kwadransie gry i tuż przed upływem regulaminowego czasu uratowali punkt dzięki trzeciej w sezonie, a co ciekawe trzeciej rzutem na taśmę, bramce Grzegorza Kotowicza.

Skra Częstochowa rozpoczęła rok od domowego zwycięstwa 1:0 z przyszłotygodniowym rywalem rezerw Śląska Garbarnią Kraków. Zespołowi z Loretańskiej zupełnie jednak nie wyszła końcówka poprzedniego roku, która przyniosła przegrane po 0:1 z Olimpią Elbląg oraz Błękitnymi i kosztowała utratę kontaktu ze ścisłą czołówką. W efekcie Skra do jutrzejszego meczu przystąpi z raptem trzema punktami przewagi nad Śląskiem II i będzie chciała szybko wrócić do regularnego punktowania.

Częstochowianie szczególnie mocni czują się na własnym stadionie. Nie tylko zdobyli tam większość swoich punktów w trwającym sezonie, ale i stracili zaledwie pięć bramek w dziewięciu występach, co stanowi najlepszy wynik w lidze. Znaczący wpływ na taki stan rzeczy może mieć nawierzchnia stadionu przy ulicy Loretańskiej – piłkarze Skry podejmują bowiem rywali na sztucznej murawie, co często jest przyczynkiem do wymówek ze strony poskromionych ekip.

Występująca w II lidze od trzech sezonów Skra w poprzednich rozgrywkach zajęła ostatnie miejsce gwarantujące utrzymanie, jednak już po lockdownie potrafiła zaskakiwać późniejszych beniaminków zaplecza ekstraklasy – wygrać z Widzewem w Łodzi 2:1 czy zremisować u siebie z Górnikiem Łęczna 0:0. Niespodziewane lipcowe odejście trenera Pawła Ściebury do pierwszoligowego GKS Jastrzębie napędziło jednak sporo strachu kibicom spod Jasnej Góry i niewiele brakowało, by Śląsk II i Skra minęły się między II a III ligą. Autorem ostatnich satysfakcjonujących wyników częstochowian jest 40-letni Marek Gołębiewski, dla którego to pierwsze tak poważne wyzwanie w trenerskiej karierze.

Wcześniej pracował w mniejszych klubach na Mazowszu, a na ławce Skry zadebiutował właśnie w jesiennym meczu przeciwko rezerwom Śląska. Ekipa spod Jasnej Góry w ostatni weekend sierpnia wygrała przy Oporowskiej 1:0 po bramce Kamila Wojtyry, a sprowadzony latem z czwartoligowego Znicza Kłobuck 23-letni napastnik szybko wyrósł na gwiazdę Skry i całej II ligi. Wojtyra w tym sezonie zdobył już 14 bramek, dzięki czemu pewnie lideruje klasyfikacji strzelców, warto jednak zwrócić uwagę, że w żadnym z trzech poprzednich spotkań na listę strzelców się nie wpisał.

Początek meczu 20. kolejki II ligi Skra Częstochowa – Śląsk II Wrocław zaplanowano na jutro o godzinie 13:00. Relację tekstową z drugiego wiosennego spotkania rezerw znajdziecie TUTAJ.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.