REZERWY: Maszyna pressingowa demoluje Lecha (RELACJA)

REZERWY: Maszyna pressingowa demoluje Lecha (RELACJA)

fot.:

W sobotnie popołudnie prowadzony przez Krzysztofa Wołczka zespół rezerw inaugurował we Wronkach rundę wiosenną II ligi. Pojedynek z drugą drużyną Lecha zapowiadał się bardzo ciężko, a obrót spraw był wyjątkowo dobry dla wrocławian, którzy zdeklasowali gospodarzy wygrywając 4:0.



 

Przebudowany zimą zespół przystępował do tego meczu osłabiony nieobecnością Szymona Michalskiego. Blondwłosy zawodnik nie był w stanie pojawić się na boisku ze względu na uraz. Wydawać się mogło, że zastąpić mógłby pozyskany zimą Jehor Macenko, jednak trener rezerw podjął inną decyzję i postawił na Mateusza Stawnego i ta decyzja zdecydowanie się obroniła. Ofensywny tercet stanowili Przemysław Bargiel, Sebastian Bergier i Piotr Samiec-Talar, ten ostatni miał za zadanie wejść w buty Szymona Krocza.

BEZ ZABAWY W PODCHODY

Od początku to wrocławianie narzucili swoje warunki gry, postawili na bezpośredni futbol i już w pierwszych minutach mieli dwie dobre sytuacje do wyjścia na prowadzenie. Jednak ani kombinacyjna akcja, ani strzał sprzed pola karnego nie przyniosły sukcesu, ale WKS nadal napierał i już w 7 minucie Sebastian Bergier wykorzystał dogranie Łukasza Gerstensteina, podcinką przeniósł piłkę nad bramkarzem i trafił do siatki.

Mimo objęcia prowadzenia obraz tego pojedynku się nie zmienił. Zespół Krzysztofa Wołczka intensywnie pressował próbującego rozgrywać akcje Lecha, ci przez to nie byli w stanie wypracować groźnych okazji. Jedynie raz, w 21 minucie mocny i groźny strzał oddał Pacławski, ale uderzył ponad poprzeczką. To tylko rozzłościło gości, którzy znów mocniej zaatakowi: najpierw strzał Samca-Talara z ostrego kąta zablokował Mrozek, chwilę później po wrzutce Hyjka jeden zawodników oddał strzał, który minął bramkarza, ale został wybity z linii przez obrońcę Lecha, a jeszcze na dokładkę był gol ze spalonego.

PIORUNUJĄCA KOŃCÓWKA

Tych ataków było wiele, ale mecz został rozstrzygnięty w ostatnich minutach pierwszej połowy. W 38 minucie Śląsk wyprowadził akcję od prawej strony defensywy, przegrywając piłkę do lewego skrzydła, z tamtej strefy doskonałym podaniem został obsłużony Sebastian Bergier. Napastnik nawinął obrońcę i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie.

Wrocławianie chcieli strzelić, ile się tylko da, chwilę po drugiej bramce okazję miał ponownie Piotr Samiec-Talar, ale w idealnej sytuacji uderzył obok bramki. Tuż przed ostatnim gwizdkiem padła trzecia bramka dla gości, dośrodkowanie z prawej flanki strzałem głową zamknął Adrian Bukowski, tym samym potwierdzając kompletną dominację Śląska na murawie we Wronkach.

GRA JAKBY BYŁO 0:0

Trzeba docenić nastawienie młodych zawodników, którzy mimo pewnego prowadzenia nie zmienili nastawienia na drugą część meczu. Śląsk dalej intensywnie pracował w pressingu, nie wdało się żadne rozkojarzenie wynikające z prowadzenia. Ważna była kontrola nad środkową strefą, przez co Lechici musieli szukać możliwości w bocznych strefach, ale za wiele efektów im to nie dawało. Mocno tego dnia rozczarowywali posiadający doświadczenie z ekstraklasowych boisk Tymoteusz Klupś i Siergiej Kriwiec.

Wrocławianie grali swoje i dało to kolejne owoce, w 58 minucie wynik spotkania ustalił Samiec-Talar, który przełamał swoją nieskuteczność wykorzystując kolejną dobrą centrę z prawej flanki, uderzył tuż sprzed bramki obok bezradnego Mrozka. Lech próbował jeszcze jakoś zagrozić, ale ani strzał z dystansu Kriwca nie był warty szerszego komentarza, a przy innych akcjach czujny i pewny był Józef Burta.

Wygrana 4:0 oznacza, że Śląsk mając jeden mecz zaległy posiada na koncie 29 punktów, zbliżył się na 4 punkty do rezerw Lecha, które zajmowały przed tą kolejką miejsce w strefie barażowej. To także jest pierwsza porażka tego zespołu od 8. kolejki - w połowie września Lech II poległ z Motorem Lublin 0:3.

Lech II Poznań – Śląsk II Wrocław 0:4

Bramki: Bergier 7', 38', Bukowski 45', Samiec-Talar 58'

Lech II Poznań: Mrozek – Zagórski, Tomaszewski, Pingot, Kukułka (46' Palacz) – Norkowski (80' Kryg), Gogół (46' Marciniak), Kriwiec – Klupś (65' Czekała), Pacławski, Antczak (46' Kołtański);
Śląsk II Wrocław: Burta - Caliński, Stawny, Pawelec - Gerstenstein, Hyjek (83' Olejniczak), Bukowski (72' Idzik), Szmigiel - Samiec-Talar (66' Jezierski), Bargiel (66' Kotowicz), Bergier (72' Młynarczyk);

Żółte kartki: Antczak, Kryg – Kotowicz

Sędziował: Artur Aluszyk

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.