Rezerwy "na zero"
Rezerwy Śląska zmazały plamę po klęsce u siebie w Wałbrzychu remisując po ciężkim meczu w Wałbrzychu z tamtejszym Górnikiem/Zagłłębiem Wałbrzych 0:0. Mecz stał na dobrym poziomie, dużo było walki, a z przebiegu gry remis był w pełni zasłuzony. W I połowie przewagę miał Śląsk. W 9 min. strzał Bilińskiego z 16 m obronił Jaśkiewicz. 7 min później z daleka strzelał Sobczyk. Śląsk nadal próbował strzałów z dystansu, ale uderzenia Kowalczyka i Sourka były niecelne. Z kolei Jaworowski obronił strzały Nadzieji i Borkowskiego. Na początku II połowy Jaworowski zwycięsko wyszedł z pojedynku sam na sam z Sobczykiem. Śląsk przez dłuższy czas miał przewagę, ale najpierw Ilków-Gołąb chybił z 20 m, następnie Kowalczyk zwlekał ze strzałem, a chwilę potem Biliński strzałem głową z 5 m nie trafił w bramkę. Końcówka meczu to przewaga gospodarzy i skuteczna obrona Śląska.
W zespole Śląska należy wyróżnić defensywę (poza Rodrigo, który śmiało mógłby startować w teleturnieju najsłabsze ogniwo), a w szczególności Sochę - najrówniej grającego zawodnika w tym sezonie (szkoda, że zabrakło go w meczu w środę z Nysą). W pomocy dobrze środek pola opanowali Kaczmarek i Kowalczyk, a sporo groźnych akcji przeprowadził powracający do dobrej formy Witkowski. Sporo serca w ten mecz włożył Ilków-Gołąb. Niestety w najbliższym ligowym meczu z powodu kartek nie bedą mogli zagrać Socha i Hajdamowicz.
Składy drużyn: G/Z Wałbrzych: Jaśkiewicz - Jaworski, Bubnowicz, Przerywacz, Jurkowski - Nadzieja (69 Błażyński), Radziemski, Dziekan (46 Fraś), Mączyński - Sobczyk Borkowski (70 Kubowicz)
Śląsk II : Jaworowski - Galuś, Sourek, Socha, Rodrigo - Hajdamowicz (71 Wilusz), Kaczmarek, Kowalczyk, Witkowski - Ilków-Gołąb, Biliński.
źródło: wlasne