Rezerwy odpadły z Pucharu Polski

W ćwierćfinale Pucharu Polski okręgu wrocławskiego rezerwy Śląska przegrały w Marcinkowicach z Sokołem 1:2. Podopieczni trenera Horwata wystąpili w mocno okrojonym składzie. Oprócz zawodników na co dzień tremujących z I zespołem Macieja Pałaszewskiego, Daniela Łuczaka, Adriana Łyszczarza i Konrada Poprawy zabrakło zgłoszonych niedawno do ekstraklasy Pawła Kucharczyka i Mathieu Scaleta a także Patryka Calińskiego, Mateusza Czerwińskiego, Adriana Tabaki i Miłosza Taranka.


 

W I połowie gra była wyrównana przy lekkiej przewadze Śląska,ale sytuacji bramkowych zanotowaliśmy niewiele. Po przerwie gra była szybsza, w 70 minucie Śląsk objął prowadzenie po efektownym strzale Adriana Sobczaka z rzutu wolnego. Niestety Sokół szybko wyrównał po rucie karnym (faulowany był były gracz Śląska Tomasz Rudolf). Pierwszy strzał obronił bramkarz Śląska ale przy dobitce był bezradny, W 87 minucie drugą żółtą kartkę ujrzał Piotr Kucharczyk. W doliczonym czasie gry doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która zadecydowała o losach meczu. W zamierzaniu podbramkowym Aleksander Sobczak obronił groźny strzał a dobitkę wybił z bramki Danielik. Po interwencji asystenta sędzia zadecydował, że piłka przekroczyła linię bramkową i odgwizdał bramkę dla gospodarzy, Z tym werdyktem nie mogli długo się pogodzić gracze Śląska i mieli spore pretensje do arbitrów. Najbardziej protestujący Adrian Sobczak otrzymał drugą żółtą kartkę i muiał opuscić boisko,
Skład Śląska Aleksander Sobczak - Kierkiewicz, Danielik, Piotr Kucharczyk, Adrian Sobczak, Kotfas, Kazimierowicz, Kubacki, Jaroszyński, Krocz, Kuśnierz.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.