REZERWY: Podtrzymać dobrą passę (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl
Długo czekaliśmy na pierwsze w tym roku zwycięstwo drugiej drużyny Śląska, ale jak już ono przyszło, to apetyty zostały rozbudzone do tego stopnia, że drużyna trenera Piotra Jawnego znajduje się zaledwie jedno miejsce od pozycji gwarantującej baraże. Niedzielny mecz, który zostanie rozegrany o 13:00 będzie szansą na trzecie z rzędu zwycięstwo wrocławian. Relację z tego spotkania znajdziecie TUTAJ.
Gospodarze niedzielnego starcia od trzech meczów pozostają bez porażki, a wydaje się, że starcie z będącą na 11. miejscu Bytovią może jeszcze bardziej rozpędzić pragnącą kolejnych zwycięstw drugą drużynę Śląska. I to nawet pomimo tego, że Trójkolorowi lepiej czują się na wyjazdach, gdzie zdobyli 21 z 35 skompletowanych dotychczas oczek.
Tydzień temu zielono-biało-czerwoni dobrą dla oka grę uzupełnili satysfakcjonującym wynikiem po szalonym meczu w Lublinie z Motorem (3:2). Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby takie starcia oglądać w II lidze tydzień w tydzień. Tym bardziej, że Czarne Wilki zaliczyły ostatnio porażkę z krakowską Garbarnią (1:2), po pięciu spotkaniach obfitujących tylko w remisy i zwycięstwa, więc potrzeba punktów jest z obydwu stron.
Natomiast forma pomorskiego zespołu na wyjazdach pozostawia wiele do życzenia, ponieważ z dwunastu delegacji zespół prowadzony przez Kamila Sochę wywiózł tyle samo punktów, wygrywając zaledwie 2 spotkania, 6 remisując, a przegrywając 4. W ogóle, jeśli chodzi o podziały punktów, to ekipa z Bytowa ustępuje w ich liczbie tylko Motorowi Lublin, który zgromadził o jeden remis więcej niż najbliższy rywal Śląska (9).
Ciągle warto pamiętać o tym, że drużyna z Pomorza posiada doświadczenie na szczeblu I ligi, gdzie występowała od sezonu 2014/15 aż do spadku w 2019 roku. Uwaga defensorów Śląska II Wrocław powinna skupić się przede wszystkim na Piotrze Gielu, który dotychczas uzbierał 13 goli w tym sezonie, co daje mu najniższy stopień podium w klasyfikacji króla strzelców. Dosłownie jedno trafienie mniej ma na swoim koncie napastnik drużyny z Wrocławia Sebastian Bergier, który w jesiennym starciu obydwu zespołów wytargał jeden punkt dla wrocławian w 90. minucie meczu (2:2). Dorobek punktowy rywala Śląska bramkami (7) i asystami (5) podreperował znacznie także Paweł Zawistowski, występujący niegdyś w Jagiellonii Białystok czy Zawiszy Bydgoszcz.
Przed drużyną Piotra Jawnego otwiera się więc szansa na doskoczenie do zespołów bijących się o baraże i podtrzymanie dobrej formy z ostatnich spotkań. Czy uda się kolejny raz zapunktować za trzy?