REZERWY: Pokazać swoją jakość (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Rafał Sawicki
Rezerwy Śląska Wrocław przechodzą kryzys, 3 mecze bez wygranej, do tego za każdym razem to rywal był znacznie lepszy. Nawet stykowy wynik z Chojniczanką nie może zakłamywać obrazu. Dziś drużyna Krzysztofa Wołczka zmierzy się z KKS-em Kalisz, który też będzie chciał się odkuć za porażkę poniesioną z Ruchem Chorzów tydzień wcześniej.
Drużyna z Kalisza nie należy do zespołów, przeciwko którym dobrze się grało rezerwom w ubiegłym sezonie. Porażka 0:3 na Oporowskiej i remis 1:1 to nie jest bilans, którym można się chwalić. Wydawałoby się, że obecny sezon będzie okazją do zemsty, ale zadanie nie będzie łatwe.
Duma Kalisza w poprzedniej kolejce nieznacznie przegrała z jednym z faworytów do awansu, Ruchem Chorzów, po wyrównanym pojedynku. Nie zmienia to faktu, że KKS jest jedną z drużyn, które będą walczyły o udział w barażach na koniec sezonu. Pomóc w tym mają sprowadzeni latem Toni Segura, Przemysław Stolc oraz mający doświadczenie z I i II-ligowych boisk napastnik Piotr Giel. Ten ostatni w ubiegłym sezonie dwukrotnie strzelał w pojedynkach z drugą drużyną Śląska. W tym sezonie ma już 3 bramki na swoim koncie.
Zmiennicy dostaną szasnę?
Po ostatnich przeciętnych wynikach pytanie brzmi, czy trener Krzysztof Wołczek dokona zmian w podstawowym składzie. W Chojnicach dobrej strony pokazał się Grzegorz Kotowicz, który problemy zdrowotne ma już za sobą. Także coraz mocniej do wyjściowej jedenastki pukają Hubert Konstanty oraz Michał Szmigiel, którzy w poprzednim meczu przyczynili się do pobudzenia w ofensywnych działaniach Śląska.
Z drugiej strony ciężko stwierdzić, aby Olivier Wypart, Szymon Krocz, czy Przemysław Bargiel zasługiwali na miejsce na ławce rezerwowych. Zwłaszcza ten drugi, który był wyróżniającą się postacią w Chojnicach. Przesunięty wyżej pokazał, że potrafi korzystać ze swoich warunków fizycznych, a także nie zapomniał o tym, co prezentował w ubiegłym sezonie pod bramką przeciwnika, niezmiennie z zimną krwią potrafi wykorzystać sytuacje bramkowe.
Napastnik, czyli więcej niż bramki
Obserwatorzy drugiej drużyny nadal czekają na przełomowy mecz w wykonaniu Bartosza Marchewki. Pozyskany latem napastnik owszem, ma już w swoim dorobku strzelone bramki, ale widać gołym okiem, że brakuje mu zgrania z zespołem. Jest napastnikiem o zupełnie innym profilu od występującego w ubiegłym sezonie Sebastiana Bergiera i to też jednym ze źródeł problemów ofensywnych rezerw. Jeśli zawodnik ten rozwinie się w grze poza polem karnym, to znacznie ułatwi pracę linii pomocy.
Mecz z KKS-em Kalisz na Stadionie przy ul. Oporowskiej rozpocznie się o godzinie 14.30, a naszą relację tekstową z tego pojedynku znajdziecie TUTAJ.