REZERWY: Sprawić niespodziankę (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Rafał Sawicki
Śląsk II Wrocław po tym, jak niespodziewanie stracił punkty w meczu z rezerwami Lecha Poznań, zmierzy się z przeciwnikiem zupełnie innego formatu. Tym razem drużyna Piotra Jawnego na wyjeździe zmierzy się z faworytem do wygrania II Ligi - Górnikiem Polkowice. WKS pokazał, że w takich meczach potrafi zaskoczyć mocniejszych rywali, jednak to będzie zdecydowanie najcięższe zadanie w tym sezonie. Relację i komentarz z tego spotkania znajdziecie TUTAJ.
Z czterech czołowych drużyn w tabeli, Śląsk II Wrocław wiosną podejmował trzy. W dobrym stylu wygrał z Wigrami Suwałki oraz GKS Katowice, a większość kibiców z głów pewnie już wyrzuciła drastyczną porażkę w Chojnicach. Jednak pamiętamy jak mocno przetrzebiony był wtedy skład. Drużyna Piotra Jawnego zajmuje bezpieczne miejsce w tabeli, dzięki czemu bez żadnej presji może podjąć lidera II Ligi. Dzisiejszy mecz w Polkowicach będzie jednak dużym wyzwaniem, Górnik jest niezwykle groźny na swoim obiekcie, z 15 dotychczasowych meczów na Stadionie Miejskim wygrał 11, przy czym zdobył 35 bramek. Pod tym kątem lepsza w całej lidze jest tylko Chojniczanka, która w roli gospodarza zdobyła 37 bramek. Poza tym duetem żadna inna drużyna nie przekroczyła granicy 30 goli
Siła doświadczenia
W czym jednak Śląsk może szukać swoich sił? Ten sezon pokazał, że Piotr Jawny wypracował u swoich podopiecznych dużo schematów i dzięki temu WKS wyróżnia się pod kątem ataku pozycyjnego. Jednak bohaterem tego fragmentu jest Piotr Celeban. Jego powrót po kontuzji, przy skali absencji w drużynie rezerw, był kluczem do poprawy wyników. W trzech ostatnich meczach z jego udziałem Śląsk stracił jedynie dwie bramki. We wcześniejszych trzech Wrocławianie stracili łącznie 14 goli. Widoczne jest, jak zbawienny wpływ ma na postawę całej formacji defensywy.
Jesteśmy świadkami nie tylko zmiany w suchych statystykach. Warte uwagi jest także, jak dowodzi zespołem na boisku. Jest zdecydowanym przywódcą trójki defensorów, najgłośniejszy, ale przede wszystkim wiele widzi i podpowiada, dzieli się doświadczeniem. Do kompletu z "pakietu możliwości" tego obrońcy brakuje tylko bramki po stałym fragmencie. Mecz w Polkowicach jest dobrą okazją to zaliczenia także tego celu.
Stary Młody Niedźwiedź nie śpi
Gdy spojrzymy na trenerów młodego pokolenia, które stopniowo przebija się w krajowej piłce, to szkoleniowiec Górnika początkowo uwagi nie przyciągnie. A byłoby to błędem, bo Janusz Niedźwiedź stopniowo pnie się po szczeblach rozgrywek i wraz z Górnikiem może wejść na zaplecze Ekstraklasy. Od momentu, gdy objął w 2015 roku Jarotę Jarocin, to punktuje coraz lepiej, w Jarocinie zakończył pracę ze średnią na poziomie 1.57 punktu, obecnie z Górnikiem średnio zdobywa 2.17 punktu na mecz. Ciekawostką jest, że Górnik przegrał 4 mecze, po dwa z GKS Katowice oraz Stalą Rzeszów, z której 39-latek został zwolniony wiosną 2020 roku.
W wyjściowym składzie gospodarzy kibice mogą zobaczyć kilka znanych nazwisk. Pierwszym będzie Paweł Kucharczyk, który zimą zdecydował się opuścić Wrocław i zawalczyć o miejsce w defensywie Zielono-Czarnych. I z perspektywy czasu dla niego to była dobra decyzja. Początkowo zbierał pojedyncze minuty by w szóstym występie dla Górnika pojawić się w wyjściowej jedenastce. Do środowego meczu z Olimpią Grudziądz grał wszystko, od deski do deski.
Poza byłym stoperem Śląska, w Górniku występują jeszcze znani z Ekstraklasowych boisk: Kamil Wacławczyk oraz Mateusz Piątkowski. Doświadczony napastnik jest pierwszym wyborem trenera Janusza Niedźwiedzia i w 20 meczach zdobył 10 bramek. Nie jest jednak najlepszym strzelcem swojego zespołu. Identyczny dorobek ma Mariusz Szuszkiewicz, ale jeszcze więcej strzelił Eryk Sobków, z dorobkiem 13 bramek jest liderem wśród zawodników Górnika. Jego występ stoi jednak pod znakiem zapytania, w trzech ostatnich pojedynkach nie był nawet w kadrze meczowej.
Mecz Górnik Polkowice - Śląsk II Wrocław sędziował będzie Karol Arys ze Szczecina. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godzinie 17.