REZERWY: Trwa niemoc przy Oporowskiej (RELACJA)
fot.: Paweł Kot
Śląsk II Wrocław przegrał z Pogonią Siedlce 1:2 i przedłużył do czterech passę meczów bez wygranej u siebie.
To nie koniec futbolowych emocji dla kibiców Śląska, gdyż na placu boju mamy jeszcze zespół rezerw. Placu boju, który jest już w przypadku ekipy Jawnego mocno przetrzebiony. Przepisy w przypadku zakończenia rozgrywek ekstraklasy wykluczyły z dalszej gry w drugiej lidze Piotra Celebana i Maćka Pałaszewskiego, którzy ostatnio byli ważnymi postaciami w układance drużyny rezerw. W porównaniu do ostatniego, udanego meczu w Polkowicach, do pierwszej jedenastki wrócili Łyszczarz oraz Bergier. Pogoń Siedlce, na pięć kolejek przed końcem sezonu, zajmowała 13 miejsce w tabeli z pięcioma punktami przewagi nad strefą spadkową.
Wobec otwarcia trybun dla kibiców, mecz na ulicy Oporowskiej śledziło około setki widzów. Na trybunach był również były zawodnik Śląska – Krzysztof Danielewicz, który obecnie broni barw Pogoni, ale w tym meczu pauzował za kartki. Drugi akcent eks-śląskowy w szeregach gości to Krystian Miś na ławce rezerwowych.
Od początku meczu to Śląsk starał się narzucić swoje warunki gry, ale goście skutecznie stonowali zapędy młodych zawodników. Najgroźniejszą sytuacją w początkowym fragmencie był rzut wolny, po którym Adrian Łyszczarz trafił w boczną siatkę, niestety od zewnętrznej strony. Większe zagrożenie przyniósł stały fragment po drugiej stronie boiska. W 13 minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Ocenas i wepchnął piłkę siatki.
Na Pogoń bramka podziałała mobilizująco, 3 minuty później Baidoo ładnie minął Maruszaka, posłał groźne dośrodkowanie w pole karne, ale dobrze piłkę z pola karnego wyekspediował Wypart. Dla młodego zawodnika Śląska był to powrót po kontuzji i od razu czekało go niełatwe zadanie w postaci zastąpienia w obronie Piotra Celebana.
Śląsk powoli dochodził do głosu na połowie rywala. W 32 minucie wbiegający lewą stroną Krocz dobrym podaniem obsłużył w polu karnym Bergiera, który w dobrej sytuacji uderzył zbyt słabo, by zdobyć 19 bramkę w tym sezonie. Jeszcze lepszą okazję miał chwilę później Łyszczarz, po świetnej zespołowej akcji. Młynarczyk w bardzo inteligentny sposób przepuścił piłkę po podaniu Bergiera, ta trafiła do niekrytego w polu karnym Łyszczarza, który niestety pomylił się w sytuacji 1 na 1 z bramkarzem. W 35 minucie za spóźnioną interwencję w środku pola żółtą kartkę obejrzał Caliński, który dziś występował z opaską kapitana. Do szatni Śląsk schodził przegrywając 0:1.
W drugą połowę mocnym akcentem chciał wejść Bergier, który w 46 minucie zdecydował się na strzał z sprzed pola karnego, decyzja była dobra, ale strzał prosto w ręce Klebaniuka. W 55 minucie bardzo dobre prostopadłe podanie do Krocza posłał Bargiel, ten pierwszy niestety, tym razem mając dużo miejsca, posłał dośrodkowanie wprost w ręce bramkarza. Krocz był aktywny, 10 minut później ładnie odebrał piłkę i dał się sfaulować na 25 metrze od bramki Pogoni.
Do rzutu wolnego podszedł Łyszczarz i fenomenalnym strzałem w same okienko doprowadził do wyrównania! Radość z tej bramki nie trwała długo, niedługo po wznowieniu gry od środka Pogoń przeprowadziła atak prawym skrzydłem, a dośrodkowanie skutecznie zamknął na długim słupku Baidoo i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.
Śląsk chciał po raz kolejny odpowiedzieć rzutem wolnym. Adrian Łyszczarz ustawił piłkę tym razem na 35 metrze, taki dystans go nie onieśmielił, posłał bombę w kierunku bramki Klebaniuka, który z najwyższym trudem sparował to uderzenie. 2 minuty później niekonwencjonalnym zagraniem Młynarczyk wpuścił w pole karne Bergiera, ten starał się jeszcze dogrywać w światło bramki, ale nieskutecznie. W 82 minucie wypożyczony do Siedlec z Górnika Zabrze Baidoo powinien podwoić swój dorobek strzelecki, ale w dogodnej sytuacji w polu karnym źle dołożył stopę.
Śląsk wciąż mógł szukać bramki wyrównującej. Nie przychodziło to jednak łatwo, sędzia doliczył sześć minut, ale na boisku było więcej przepychanek niż składnych akcji. Po jednej z takich przepychanek drugą żółtą kartkę obejrzał Kozłowski i Śląsk ostatnie minuty meczu grał w przewadze. W 92 minucie strzału z boku pola karnego spróbował Bergier, ale nieskutecznie, to nie był udany mecz snajpera rezerw Śląska. Po 96 minutach gry sędzia zakończył to spotkanie.
Śląsk II Wrocław 1:2 (0:1) Pogoń Siedlce
Bramki: Łyszczarz 68 - Očenáš 14, Baidoo 70
Śląsk II: Frasik - Maruszak (58, Michalski), Boruń, Wypart, Caliński, Krocz - Łyszczarz, Młynarczyk, Bukowski, Bargiel - Bergier.
Pogoń: Klebaniuk - Kołoczek, Tadrowski, Očenáš, Olszewski - Przybecki, Sewerzyński, Piotrowski, Rymek (63, Kozłowski ), Baidoo (87, Wróblewski) - Adamek (84, Preuss).
żółte kartki: Caliński, Młynarczyk, Krocz, Boruń - Kozłowski.
czerwona kartka: Kozłowski (90. minuta, Pogoń, za drugą żółtą).