REZERWY: W grze wstępnej lepszy Śląsk (RELACJA)

REZERWY: W grze wstępnej lepszy Śląsk (RELACJA)

fot.:

Rezerwy Śląska Wrocław rozegrały swój pierwszy sparing podczas pobytu na zimowym obozie przygotowawczym w Strzegomiu. W pokonanym polu podopieczni Krzysztofa Wołczka zostawili Zagłębie II Lubin. Wrocławianie nie dali rywalom szans, zwyciężając 4:1. To dobry omen przed zbliżającymi się derbami Dolnego Śląska w ekstraklasie. 



 

Przebywający na obozie w Strzegomiu rezerwy Śląska zmierzyły się ze swym odpowiednikiem z Zagłębia Lubin. Przypomnijmy, że już w najbliższą sobotę pierwsze zespoły Śląska i Zagłębia zmierzą się na inaugurację tegorocznych rozgrywek Ekstraklasy, a miesiąc później w pierwszym meczu II ligi na Oporowskiej zagrają ze sobą  właśnie rezerwy tych dwóch drużyn. W dzisiejszej grze wstępnej zasłużenie 4:1 (2:0) wygrał Śląsk. Wrocławianie byli zespołem lepszym, pokazali ciekawą, ofensywną piłkę  i nie przypominali zespołu, który jesienią zawodził w II lidze. W Śląsku zagrało w tym meczu 24 zawodników. Nie było jednak dwóch Brazylijczyków, o których pisaliśmy TUTAJ, którzy mimo pozytywnej oceny zostają w Ślęzie.

Mecz zaczął się od okazji bramkowej dla Zagłębia. Po szybkiej kontrze w 2. minucie dwoma efektownymi interwencjami popisał się Głogowski. Później na boisku dominował już Śląsk. Już w 12. minucie po dośrodkowaniu Gerstensteina do siatki z bliska trafił testowany napastnik Siarki Tarnobrzeg - Dawid Bałdyga. Oblężenie bramki Zagłębia trwało. Śląsk grał szybko i dużo przebywał na połowie rywala. Co ważne w aspekcie rundy jesiennej, stwarzał też sporo okazji bramkowych. Na uderzenia z dystansu decydowali się Matuszewski, Kurowski i Bargiel, jednak najwięcej kłopotów bramkarzowi Zagłębia sprawił centrostrzał Łukasza Gerstensteina. W 41. minucie po przechwycie Matuszewskiego i bardzo dobrym podaniu Pisarczuka w sytuacji sam na sam przytomnie zachował się Krocz i było 2:0.  

W drugiej połowie trener Wołczek wystawił całkowicie odmienną jedenastkę, dodatkowo potem dokonał jeszcze dwóch zmian. Obraz gry nie zmienił się. Już na początku groźnie głową strzelał Matsenko. W 62. minucie Lisowski zdecydował się na akcje prawym skrzydłem i z ostrego kąta umieścił piłkę tuż przy słupku. Kolejne okazje mieli Matsenko (potężny strzał z 25 m) i Pawelec (strzał głową). W 75. minucie Zylla zdecydował się na indywidualną akcje lewą strona i po uderzeniu z niemal zerowego kąta podwyższył wynik na 4:0. W końcówce po strzale grającego bardzo ofensywnie Matsenko piłka trafiła w słupek. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę dla Zagłębia strzelił Sławiński. Kolejny sparing na koniec obozu zaplanowany jest na najbliższą sobotę. Przeciwnikiem ma być czeska drużyna FK Chlumec nad Cidlinou. Plan przygotowań i sparingów rezerw znajdziecie TUTAJ.

Śląsk II Wrocław - Zagłębie II Lubin 4:1 (2:0)
Dawid Bałdyga 15', Szymon Krocz 42', Mateusz Lisowski 62', Marcel Zylla 70' - Oliwier Sławiński 87'

Skład Śląska:

I połowa: Głogowski –  Radkowski, Muszyński, Caliński – Krocz, Bargiel, Pisarczuk, Ł.Gerstenstein – Matuszewski, Bałdyga, M. Kurowski

II połowa: Frasik – Matsenko, Zawadzki, Pawelec – Lizakowski,  Młynarczyk, Jezierski (Gryglak), Szmigiel – Lisowski,  Dryja (Konstanty), Zylla

 

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.