Rezerwy wciąż w strefie spadkowej

Nie wiedzie się rezerwom Ślaska w nowej III lidze. W 9 kolejce podopieczni trenera Batora zdobyli szósty punkt, tylko remisując z sąsiadem z tabeli Unią Turza Ślaska 1:1 (1:1). Śląsk wciąż nie może rozegrać meczu po którym zadowolona byłaby drużyna i jej kibice.


 

Drużyna w minimalnym stopniu (lub wcale) jest wzmacniana zawodnikami z I zespołu (poza kompromitującym meczem ze Ślęzą). Jest to dosyć zaskakujące ponieważ nowa III liga jest o wiele mocniejsza niż ta z poprzednich sezonów i wsparcie doświadczonych graczy wydaje się niezbędne. Dodatkowo młodzi zawodnicy potrzebują ogrania. Jak wygląda bilans młodych graczy Śląska z kadry I zespołu? Kamil Dankowski ma w tym sezonie 170 rozegranych minut, Mariusz Idzik 361, a Łukasz Wiech 450. Oba zespoły rozegrały po 9 kolejek (810 minut). Ciężko mówić o postępach jeśli zawodnik gra mało. Jest też spora grupa bardziej doświadczonych graczy, którzy grają mało. Również nowym zawodnikom przydałoby się ogranie bo widać u nich przerwę w grze. Dziś okazja ku temu była znakomita. Pierwszy zespół grał u siebie dzień wcześniej, a mecz rezerw rozgrywano o 13. Oszczędzanie graczy przed czwartkowym Pucharem Polski? Ten mecz rozegrany zostanie w czwartek wieczorem. Czy graczy z ławki przerasta perspektywa dwóch meczów w tygodniu?

Mecz z Turzą rozstrzygnął się już w pierwszych 25 minutach. Śląsk od początku miał przewagę groźnie z dystansu strzelał Repski. Ten sam zawodnik w 17 minucie po dynamicznej akcji dał Śląskowi prowadzenie. Niefrasobliwość w defensywie spowodowała, że 7 minut później wyrównał Hanzel. Wynik meczu się nie zmienił. Podobnie jak styl gry. Śląsk tradycyjnie już miał przewagę, często był przy piłce ale trudno o gole gdy będąc często przy piłce stwarza się stosunkowo mało sytuacjo bramkowych.

Skład Śląska: Budzyński - A. Sobczak Wiech Łuczkiewicz Repski - Matusik (Kotfas), Kuriata (Kubacki), Kohut, Cieśla (Pałaszewski) Łuczak - Idzik

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.