REZERWY: Wielkanocny prezent dla kibiców

REZERWY: Wielkanocny prezent dla kibiców

fot.:

Pierwszy zespół Śląska miał spory problem w zapewnieniu kibicom udanych świąt wielkanocnych, zatem rezerwy wzięły sprawy w swoje ręce i nie dość, że odniosły drugie zwycięstwo z rzędu, to jeszcze uciekły ze strefy spadkowej. Zapraszamy na #EchaRezerw. 



 

Po czwartkowych wydarzeniach na stadionie miejskim zapowiadało się, że sympatycy Śląska spędzą święta w ponurych nastrojach. Z odsieczą na poprawę humoru przybył zespół Krzysztofa Wołczka, który nie będąc faworytem ograł 2:0 KKS Kalisz. Warto zaznaczyć, że Śląsk II Wrocław wykazał się naprawdę solidnym poziomem i rywale z województwa wielkopolskiego mogli się tylko przyglądać i czerpać lekcję od zawodników Wojskowych.

TRZY PUNKTY NIE SATYSFAKCJONOWAŁY

Zwycięstwo z KKS-em cieszy bardziej niż pozostałe dlatego, że jest to druga wygrana podopiecznych trenera Wołczka z rzędu. Wrocławianie trzy dni wcześniej pokonali Górnik Polkowice 2:1, dzięki czemu przełamali się po czterech porażkach. 

Rezerwy dotychczas miały spory problem, by wygrać dwa spotkania pod rząd. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce pod koniec zeszłego sezonu, gdy zespół prowadzony przez Arkadiusza Batora wygrał w 31. i 32. kolejce z Wisłą Puławy (3:0) oraz Zniczem Pruszków (1:0). Natomiast pod wodzą Wołczka wygrana po wygranej ostatni raz przytrafiła się również sezon temu. Szkoleniowiec w dwóch ostatnich meczach przed odejściem do sztabu pierwszej drużyny poprowadził rezerwy do pokonania GKS-u Bełchatów 3:0 i Lecha II Poznań 4:0. Zatem sześć oczek w dwóch ostatnich spotkaniach powoduje uśmiech na twarzy, tym bardziej, że sytuacja Śląska w tabeli wymaga wygrywania

Cieszyć także może postawa w defensywie, na którą dużo się narzeka w bieżących rozgrywkach. Kaliszanie mieli mało argumentów pod bramką Oskara Mielcarza, w konsekwencji czego Śląsk zakończył spotkanie bez straconej bramki pierwszy raz od 30 października, kiedy to zremisował z Siarką Tarnobrzeg 0:0 (17. kolejka). Dowodem na to, że wrocławska ekipa zasłużyła na czyste konto niewątpliwie jest obroniona przez młodego golkipera jedenastka. 


PODCAST: Sztylka kozłem ofiarnym?


UCIEKINIERZY (W KOŃCU)

Trzeba wygrywać jak najczęściej, ponieważ spadek jest naprawdę realnym zagrożeniem. W ostatnim czasie kibice zaczęli tracić nadzieję na utrzymanie, jednak sprawy diametralnie się zmieniają. Po zwycięstwie z Górnikiem wrocławianie już nie zamykali tabeli, a sobotnia wygrana z Kaliszem pozwoliła Trójkolorowym znaleźć się na bezpiecznej pozycji pierwszy raz od 15. kolejki, która została rozegrana w październiku 2022 roku! 

Ucieczka z czerwonej strefy ligi z pewnością dała przysłowiowego kopa zawodnikom i trenerom, których morale znacznie się poprawiły. 

- W naszej sytuacji, kiedy walczymy o każdy punkt, zwycięstwo z tak dobrym zespołem bardzo cieszy. Tym bardziej, że zagraliśmy bardzo dobry mecz i zasłużenie wygraliśmy, to cieszy

- powiedział po meczu Krzysztof Wołczek. 

Oczywiście fakt, że WKS wydostał się ze strefy spadkowej nie znaczy, że można odetchnąć z ulgą. Zespół z Oporowskiej ma tyle samo punktów co Zagłębie II Lubin. O tym kto jest wyżej decyduje jednak bilans bezpośrednich konfrontacji. Tu Śląsk dominuje, bowiem wygrał dwa spotkania z lokalnym przeciwnikiem (oba 4:3). Wychodzi również na to, że to wrocławianie mają lepszy terminarz niż lubinianie. W 27. kolejce zielono-biało-czerwoni zmierzą się z dwunastą w tabeli Pogonią Siedlce i w przypadku zwycięstwa awansują o jedno miejsce.

TRENERZE IVANIE, BIERZ PRZYKŁAD

Spokojna atmosfera przy ulicy Oporowskiej, sobotnie południe, niby zwykły mecz. Natomiast zwycięstwo Śląska spowodowało niezłą burzę w internecie. KKS Kalisz ma za sobą udaną przygodę w Pucharze Polski (doszedł do półfinału), a cegiełkę do tego dołożył pierwszy zespół Wojskowych. W ćwierćfinale tychże rozgrywek zawodnicy Ivana Djurdjevicia pobrudzili swoje zbroje ulegając kaliszanom 0:3. Cała Polska śmiała się z kompromitacji Trójkolorowych, memy przepełniały media społecznościowe, a po sobotnim spotkaniu internauci wrócili pamięcią do tamtego spotkania. 

Pojawiają się komentarze, że rezerwy powinny zastąpić pierwszy zespół w ekstraklasie. Może jest w tym trochę racji, dwa zwycięstwa z rzędu mówią same za siebie... Miejmy nadzieję, że ekipy trenera Wołczka nie usatysfakcjonują ostatnie sukcesy i będą rządni kolejnych triumfów. Z takim nastawieniem oraz grą w kolejnych meczach moglibyśmy być spokojni o utrzymanie w II lidze.  

Krzysztof Rakowicz

Autor

Krzysztof Rakowicz

Od jakiegoś czasu dwójka z przodu. Wrocławianin, student naszej politechniki, ze Śląskiem zżyty od 2012, a w Śląsknecie od 2022. Poza piłką nożną uwielbiam wiele innych sportów, a do tego podróżowanie i motoryzację ;)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.