REZERWY: Wygrana w pojedynku na stałe fragmenty (RELACJA)
fot.: Marcin Folmer
Po pierwszym remisowym meczu w II lidze nadszedł czas na wyjazdowy pojedynek w Siedlcach. Miejscowa Pogoń podobnie do WKS-u zremisowała na inaugurację i ten mecz też zapowiadał się na wyrównany. Jak się miało okazać, decydująca tego popołudnia była skuteczność po rzutach rożnych i wolnych.
W Śląsku w pierwszym składzie mieliśmy kilka nowych twarzy. Przede wszystkim byli to Javier Ajenjo Hyjek oraz Bartosz Marchewka. Dodatkowo obecny w linii obrony był Mariusz Pawelec, który wraz z Piotrem Celebanem tworzył duet stoperów.
Atak od początku
Mecz zaczął się od intensywnego ataku wrocławian. Już pierwsze akcje pokazywały, jakie będą tendencje w tym spotkaniu, a konkretnie stałe fragmenty. Już w 3 minucie blisko wyjścia na prowadzenie był Śląsk po strzale sprzed pola karnego Młynarczyka, ale ten został zablokowany. W konsekwencji chwilę miał miejsce rzut rożny, gdzie znów było groźnie pod bramką Klebaniuka po płaskim dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak i tym razem obrońcy stanęli na linii strzału.
Po okresie ataków gości to Pogoń zaczęła dochodzić do swoich sytuacji. Czy to po stałych fragmentach, czy kontrach, najbliżej otwierającej bramki był Górski, który nawinął Pawelca, oddał strzał, ale bardzo dobrze interweniował Burta, który zresztą miał wiele pracy dziś.
Aktywny był Lubambo Musonda, który starał się regularnie podłączać pod ofensywne akcje Śląska. Regularnie posyłał płaskie dośrodkowania, ale żaden z jego kolegów nie był w stanie odpowiednio się ustawić by oddać strzał.
Stałe fragmenty decydują
W 29 minucie padł pierwszy gol. Musiał on paść po jednym ze stałych fragmentów, bo tych było dziś wiele. Dokładnie faul miał miejsce po lewej stronie pod linią końcową. Wrocławianie zdecydowali się na ostre mocne dośrodkowanie tuż przed bramkę Pogoni, które zamknął Grzegorz Kotowicz strzałem z główki pod poprzeczkę.
Od tego momentu to Pogoń przejęła inicjatywę, raz za razem miała stałe fragmenty, lecz ostatecznie gospodarzom albo brakowało dokładności, albo dobrze w bramce czytał sytuację Burta.
Druga połowa nie zaczęła się od równie intensywnych ataków co w pierwszej, ale Śląsk starał się kontrolować wydarzenia i nie dopuszczać Pogoni pod własną bramkę.
Bramka debiutanta
Trzeba przyznać, że drużyna Krzysztofa Wołczka była regularna, jeśli chodzi o strzelanie bramkę. Pierwsza padła prawie po pół godziny gry, druga tuż po godzinie. Najpierw miał miejsc rzut wolny blisko narożnika pola karnego, piłkę uderzoną na dalszy słupek odbił Klebaniuk. W konsekwencji miał miejsce rzut rożny, z którego dośrodkowaną na bliższy słupek piłkę do bramki skierował Bartosz Marchewka.
Pogoń starała się szybko zdobyć bramkę kontaktową, lecz dobrze dysponowany Burta nie dawał się pokonać. Śląsk natomiast starał się kontrolować tempo gry, nie uwikłać się w szaloną grę, co by mogło napędzać gospodarzy. Kwadrans przed końcem świetną indywidualną akcją popisał się Przemysław Bargiel, który dryblingiem oszukał dwóch obrońców i wypracował sobie przestrzeń do oddania strzału, lecz trafił wprost w Klebaniuka.
Dopełnić formalności
5 minut przed końcem bramkę kontaktową mógł zdobyć Maciej Górski. To był już -nasty stały fragment dla gospodarzy. Tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego napastnik Pogoni miał okazję, aby z trzech metrów trafić do bramki, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.
W doliczonym czasie Śląsk potwierdził swoją przewagę. Najpierw po kontrze czerwoną kartką został ukarany Bartosz Klebaniuk, po tym, jak wyciął równo z trawą zawodnika WKS-u przed polem karnym. A 3 minuty później szybkim ataku padła trzecia bramka. Filip Michalski zagrał z głębi pola długą piłkę na lewe skrzydło do Calińskiego. Ten podaniem w pole karne wypuścił Konstantego. Po jego zagraniu z ostrego kąta piłka trafiła w słupek, a formalności dopełnił Lubambo Musonda, który trafił do pustej bramki.
Ostatecznie drużyna Krzysztofa Wołczka po bardzo dobrej drugiej połowie zabrała do Wrocławia 3 punkty. Następnym rywalem rezerw będzie Motor Lublin.
Pogoń Siedlce 0:3 Śląsk Wrocław
Kotowicz 29', Marchewka 62', Musonda 93'
Pogoń Siedlce: Klebaniuk - Preuss, Wichtowski, Majewski, Kwiecień - Wróblewski (Visnakovs 70'), Kozłowski, Kobiałka (Trochim 58'), Miś (Demianiuk 58') - Górski, Przybecki (Kozłowski 82'); Trener: Bartosz Tarachulski
Śląsk II Wrocław: Burta - Musonda, Celeban, Pawelec, Caliński - Kotowicz (Konstanty 69'), Bukowski, Hyjek (F. Michalski 85'), Młynarczyk (Olejniczak 69'), Bargiel (Szmigiel 91') - Marchewka (Sz. Michalski 85'); Trener: Krzysztof Wołczek