REZERWY: Zapomnieć o Krakowie (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Rafał Sawicki
Po krakowskim blamażu rezerwy Śląska Wrocław będą miały bardzo szybko okazję do zmazania plamy. Na Oporowską przyjeżdża mazowiecki beniaminek - Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Pozornie zdaje się, że jest to dobra okazja, aby zespół Krzysztofa Wołczka wrócił na zwycięską ścieżkę.
Po świetnej inauguracji, drużyna prowadzona przez Krzysztofa Chrobaka doświadcza ciężkiej drugoligowej rzeczywistości. Wygrana 2:0 w pierwszej kolejce z Sokołem Ostróda jest jak dotychczas jedyną w tym sezonie. Dzisiejsi goście po tym meczu przegrali trzy kolejne : ze Stalą Rzeszów, Radunią Stężyca i Wisłą Puławy, tracąc w nich 7 bramek, a zdobywając tylko dwie.
Pogoń może jednak szukać pozytywów po ostatnich dwóch meczach. O ile remis ze Zniczem Pruszków wielkiej chluby nie przynosi, tak utrzymanie punktu z Ruchem Chorzów jest dobrą informacją. Wrocławianie będą musieli uważać zwłaszcza na duet Wojciech Kalinowski - Michał Wrzesiński. Ten pierwszy zdobył 3 bramki, co stanowi połowę dorobku całego zespołu, ten drugi natomiast wypracował analogiczną liczbę asyst.
Czy będą zmiany?
Takie pytanie mogą sobie zadać kibice Śląska w kontekście meczu sprzed tygodnia. Jednak zbyt dużych możliwości trener Krzysztof Wołczek nie ma. Trzeba spodziewać się przetasowań w środku obrony, gdzie ostatnio duży udział przy traconych bramkach notował Kacper Radkowski. Druga kwestia, to jak dysponowani będą środkowi pomocnicy. Adrian Bukowski nie wygląda tak dobrze, jak w ubiegłym sezonie, widać, że stara się odnaleźć na nowo w innym ustawieniu i zmienionym składzie osobowym. Trzeba jednak liczyć, że znów weźmie grę na swoje barki.
Przemysław Bargiel jest natomiast zawodnikiem, który od pewnego czasu notuje zwyżkę formy. Mecz z Pogonią może umożliwić pokazanie pełni zdolności dryblerskich jak i wizji gry, którą został obdarowany. Jego umiejętności nabierają dodatkowego znaczenia w kontekście współpracy z Bartoszem Marchewką. Nowy napastnik rezerw to lis pola karnego, jednak w porównaniu z Sebastianem Bergierem jego umiejętności gry kombinacyjnej stoją na znacznie niższym poziomie. Dlatego tak ważne są dogrania do partnerów z zespołu tak, aby mógł się skupić na tym co robi najlepiej.
Wyczyścić głowy
Zdaje się, że po porażce z Garbarnią najważniejszym zadaniem była odpowiednia praca mentalna. Ta grupa młodych zawodników musi się teraz podnieść i hipotetycznie układ terminarza w tym w tym pomaga.
Jak jednak będzie wyglądała rzeczywistość? O tym przekonamy się od godziny 12. Naszą relację live z tego meczu znajdziecie TU.