Robert Pich: Wynik z poprzedniego meczu nam nie pomógł

Rozmowa z Robertem Pichem po spotkaniu z Zagłębiem Lubin.


 

Co się zmieniło przez te 3 dni? Co się stało?

Przez te trzy dni, nic. Podchodziliśmy do tego spotkania optymistycznie, ale nie było dobrze. Przegrywaliśmy pojedynki jeden na jeden. W poprzednim meczu graliśmy na maxa, a dzisiaj było inaczej i to wyszło.

Dopóki nie straciliście gola, widać było walkę.

Też tak uważam. Później niestety traciliśmy dużo piłek, byliśmy za wolni. Błędy w środku pola doprowadziły do tego, że przeciwnik stworzył dużo okazji. Za późno dochodziliśmy do zawodników i to spowodowało, że dominowali w ofensywie. W wielu sytuacjach byli przed nami i wykorzystali to. W poprzednim meczu odbieraliśmy piłkę i szybko atakowaliśmy, dziś się nie udało.

Co przesądziło o dzisiejszej postawie? Zbyt duża presja?

Myślę, że nie. Podchodziliśmy do tego meczu dobrze, co widać w pierwszych 15 minutach. Były fragmenty, gdzie dobrze graliśmy piłką, ale w defensywie zawsze ktoś odpuścił i potem tak to się skończyło.

Zagłębie mogło prowadzić dużo więcej, obijali słupki i poprzeczki.

W kilku sytuacjach rzeczywiście mieliśmy szczęście. Np. Nespor szedł sam na sam z naszym bramkarzem, ale Mariusz Pawelec zdołał wybić piłkę. Nie zagraliśmy optymalnie i przegraliśmy.

Za kilka dni czeka was kolejne, w zasadzie mecz o utrzymanie z Arką. Jak wyglądają kwestie fizyczne?

Teraz wszyscy muszą z siebie dać 100%, nawet jeśli mają jakieś problemy. Nie wyobrażam sobie, że teraz ktoś odpuści z braku sił.

Będzie teraz rozmowa motywacyjna w szatni?

Na pewno. Myślę, że ten wysoki wynik z poprzedniego meczu nam nie pomógł, a zaszkodził, bo zagraliśmy zupełnie inaczej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.