Rozdwojenie?
Herb klubu dla kibiców jest rzeczą niezwykle ważną, podobnie nazwa, a właściwie brak w niej sponsora, oraz barwy. Kiedyś, gdy Śląsk był klubem wojskowym wszystkie sekcje sportowe miały ten sam herb, gdy jednak piłka nożna została „sprywatyzowana” doszło do kosmetycznej zmiany - w herbie pojawił się wyraz Wrocław. Często w rozmowach używane są w związku z tym nazwy stary i nowy herb (Osobnym tematem jest manipulowanie nim w drużynie koszykarskiej, zakończone obecnie używaniem nowego herbu). Niedawno drużyna piłki ręcznej powróciła pod skrzydła armii, stając się jedną z sekcji WKSu (m.in. strzelectwo, lekka atletyka, zapasy , wszystkie dyscypliny oczywiście ze starym herbem) z szeroką autonomią. Oglądając sobotni pojedynek ligowy, gdzie zawodnicy zagrali w zielonych (a nie jak to wcześniej często bywało mających wiele wspólnego z klubowymi barwami niebieskich) koszulkach można było zauważyć na nich ładny nowy herb. Tymczasem na biletach, czy też na planszy reklamowej doskonale widocznej w relacjach z konferencji prasowej przedstawiającej nowego sponsora strategicznego, bez problemu można zauważyć herb stary. Czyżby zatem działacze sami nie wiedzieli jakie herb ma ich klub?
źródło: własne