''Rozumiemy się bez słów''


Tradycyjnie w przeddzień meczu, we wtorek piłkarze Śląska trenowali niezbyt ciężko. Była gra w dwa ognie, w „dziadka”, a także ćwiczenie stałych fragmentów gry. Zgodnie z zapowiedziami jedenastka na pucharowy mecz z Miedzią będzie różnić się od tej z pojedynku ze Stalą. Trenerzy dadzą szansę gry piłkarzom z szerokiej kadry pierwszej drużyny. Na wtorkowym treningu pojawił się zapowiadany Wojciech Górski, którego poprosiliśmy o chwilę rozmowy.



Dwuletni kontrakt ze Śląskiem został już podpisany?

W. G. - Jeszcze nie, jestem umówiony po treningu na spotkanie z prezesem Kordosem.



Wiele wskazuje na to, że w środę nastąpi Pana debiut w barwach Śląska, a rywalem będą jeszcze niedawni koledzy z drużyny. Nie ma obaw przed tym spotkaniem?


- Na pewno nie. Sądzę, że będzie to fajny mecz pucharowy. Myślę, że trener da odpocząć kilku zawodnikom, także szanse pokazania się dostaną inni i kibice w atmosferze przyjaźni obejrzą ciekawe widowisko.



Choć ostatnich występów w rozgrywkach pucharowych kibice Śląska nie wspominają miło, teraz chyba inny wynik, niż wygrana WKS-u nie wchodzi w grę?


- Zawsze gra się po to, żeby wygrywać. Z takim nastawieniem pojedziemy do Legnicy. Mam nadzieję, że będzie to dobry pojedynek, który zakończy się zwycięstwem Śląska.



Wiele osób zastanawia się, czy 35-letni zawodnik może zostać znaczącą postacią zespołu. Czy Wojciech Górski jest w stanie przyczynić się do poprawy gry Śląska?


- Czas pokaże. Jeżeli jednak popatrzy się na ligi zagraniczne, to widać tam, że doświadczeni zawodnicy są ważnymi elementami wielu drużyn. W polskiej ekstraklasie też zaczyna się to zmieniać, jest tendencja do powrotów piłkarzy z bagażem doświadczeń zdobytym na Zachodzie do polskich klubów.



Kolonia piłkarzy, którzy niedawno występowali w Polkowicach się rozrasta, wcześniej do Wrocławia trafili bracia Gancarczykowie.


- Z Markiem i Januszem znam się od dawna, kilka lat graliśmy razem w Górniku i rozumiemy się bez słów. Wiele akcji umiemy rozegrać „na pamięć” i to także powinno zaprocentować w meczach Śląska.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.