Rudlof vs Egharevba c.d.

Do publicznej wiadomości przedostaje się coraz więcej informacji na temat bójki do jakiej doszło pomiędzy piłkarzami Śląska. Na łamach „Gazety Wyborczej” swoją wersję zdarzeń przedstawia Tomasz Rudolf. Defensor twierdzi, że zawodnicy wyszli na dwór, by „po męsku” wyjaśnić sobie niejasności. Gdy Rudolf chciał zobaczyć, czy nic poważnego się Nigeryjczykowi nie stało, ten niespodziewanie go zaatakował i stąd uraz czaszki obrońcy. Po tym fakcie Frank zaopatrzył się w ostre narzędzia i zaczął gonić współlokatora. Na szczęście w pobliżu była policja, która zapobiegła dalszemu rozwojowi wypadków. Na światło dzienne wychodzą także inne przypadki nieodpowiedniego zachowania Nigeryjczyka. Jeden z graczy wspomina, że doszło wcześniej do starcia Egharevby z Celebanem, a kiedy indziej z Rudolfem. Także w Łodzi, gdy był on zawodnikiem Widzewa doszło do bójki z kolegą z zespołu. Obecnie Frank jest przesunięty do rezerw.
źródło: gazeta.pl
