Rundę wiosenną czas zacząć! Akt 1.: Śląsk - Miedź
Śląsk zmieniony, Śląsk przebudowany, Śląsk, który ma walczyć i wygrywać w każdym meczu rundy wiosennej II ligi. Te nadzieje i oczekiwania wrocławski klub powinien zacząć realizować już w najbliższy poniedziałek o godz. 18.30 na stadionie przy ulicy Oporowskiej, kiedy zmierzy się z Miedzią Legnica w derbach Dolnego Śląska. Przypomnijmy, że mecz został przesunięty z piątku z powodu bezpośredniej transmisji telewizyjnej. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku wydają się być gospodarze. WKS wzmocniony kilkoma doświadczonymi piłkarzami, mającymi za sobą występy w ekstraklasie, musi wygrać to spotkanie i rozpocząć marsz w górę tabeli, aby spełnić oczekiwania całego środowiska piłkarskiego we Wrocławiu. Do drużyny trenera Jana Żurka sprowadzonych w przerwie zimowej zostało aż jedenastu nowych graczy, a najbardziej zmieniona została linia defensywna, którą prawdopodobnie tworzyć będą Paweł Kaczorowski, Petr Pokorny, Zbigniew Wójcik i Rafał Lasocki. Z graczy, którzy w rundzie jesiennej wystąpili w meczu przeciwko Miedzi (2:0 dla Śląska), realne szanse na grę od pierwszych minut mają jedynie Radosław Janukiewicz, Dariusz Sztylka, Sebastian Dudek i Krzysztof Ulatowski. Jednak każdy z nich, oprócz Janukiewicza, którego pozycja w bramce wydaje się być niepodważalna, będzie musiał ostro walczyć o miejsce w składzie. Pozostali piłkarze którzy wybiegli w wyjściowej jedenastce w Legnicy, albo opuścili klub w przerwie zimowej (Solarz, Sourek, Naskręt, Kosztowniak), albo zasiądą na ławce rezerwowych lub trybunach (Ignasiak, Wan, Chrobot).
Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w obozie Miedzi. Beniaminek II ligi pozyskał jedynie czterech graczy, których nazwiska nie robią żadnego wrażenia wśród drugoligowców, mianowicie są to Piotr Błauciak, Michał Rajkiewicz, Jozef Banda oraz Wojciech Kaszczyszyn. W przygotowaniach do rundy rewanżowej drużyna Miedzi rozegrała 12 sparingów, z czego 6 wygrała, 5 przegrała i 1 zremisowała. Najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem trenera Petra Nemeca w II lidze jest Damian Misan, zdobywca 7 bramek - jemu defensywa Śląska będzie musiała poświęcić najwięcej uwagi. Miedź z dorobkiem 15 oczek plasuje się przed startem rundy wiosennej na 14. miejscu (wygrała czterokrotnie, trzy razy remisowała, doznała dziesięciu porażek).
W rundzie jesiennej Śląsk Wrocław spośród 17 meczów wygrał zaledwie 5, przegrywając dziewięciokrotnie oraz 3 razy remisując i przed startem rundy wiosennej zajmuje 11. pozycję w tabeli, ze stratą aż 20 punktów do liderujących piłkarzy Ruchu Chorzów. Nasi gracze fatalnie spisywali się przede wszystkim w meczach wyjazdowych – z możliwych do zdobycia 27 punktów, wrocławianie wrócili jedynie z trzema (właśnie z Legnicy). Śląsk grał dużo lepiej w meczach u siebie i m.in. dlatego będzie faworytem tego spotkania. Za wrocławianami przemawia także statystyka - WKS wygrał wszystkie pięć pojedynków rozgrywanych z legniczanami w II i III lidze w roli gospodarza.
Oczekiwania kibiców Śląska dotyczące rundy wiosennej są wysokie, głównie ze względu na zawodników, którzy zostali sprowadzeni do klubu, ale należy pamiętać, że na boisku nie grają nazwiska, a pojedynki derbowe rządzą się swoimi prawami. Trener Żurek oraz zawodnicy zapowiadają nawet walkę o I ligę – ten cel będzie bardzo trudny do osiągnięcia z powodu dużej straty punktowej do czołówki tabeli, ale należy wziąć pod uwagę fakt, iż kilka klubów zamieszanych w aferę korupcyjną może otrzymać wysokie kary dyscyplinarne i nie chodzi tu oczywiście o kary finansowe. Podczas niedzielnej prezentacji drużyny, kapitan Śląska w rundzie jesiennej Dariusz Sztylka zapowiedział, że wrocławscy gracze w każdym meczu będą dawać z siebie wszystko i walczyć o zwycięstwo, natomiast trener Żurek przyrzekł, że jego zawodnicy będą zostawiali serca na boisku. Deklaracje bardzo ważne, bo bez zaangażowania i woli zwycięstwa nie uda się wygrać z nikim, a pierwsze trzy punkty muszą być zdobyte już w poniedziałek.
K.Banasik
źródło: K. Banasik