Rywal Śląska w finale Pucharu Polski
fot.: Twitter/Raków Częstochowa
Mecz z zespołem trenera Piotra Tworka to nie jedyny punkt tego tygodnia dla piłkarzy Rakowa Częstochowa. Wicemistrz Polski na cztery dni przed przyjazdem wrocławian zapewnił sobie występ na Stadionie Narodowym.
Niedzielny rywal Śląska Wrocław Raków Częstochowa zmierzy się z Lechem Poznań w finale tegorocznej edycji Pucharu Polski. Decydujący mecz tradycyjnie zaplanowano na 2 maja, a ten po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią znowu odbędzie się na Stadionie Narodowym. Zespół trenera Marka Papszuna jest obrońcą trofeum po tym, jak w poprzednim sezonie na Arenie Lublin pokonał pierwszoligową Arkę Gdynia (2:1), zaś Kolejorz w finale po raz ostatni zagrał w 2017 roku (1:2 po dogrywce również z żółto-niebieskimi). Lech swój awans w tegorocznej edycji przypieczętował we wtorek, gdy bez kłopotów rozprawił się w Grudziądzu ze spadkowiczem ze szczebla centralnego Olimpią (3:0).
Występ w finale Raków zapewnił sobie dzięki domowej wygranej z Legią Warszawa, a jedyna bramka padła już w 5. minucie za sprawą Mateusza Wdowiaka. Były zawodnik Cracovii strzałem głową skorzystał z precyzyjnego dośrodkowania Iviego Lopeza z rzutu wolnego, a w dalszych fragmentach meczu częstochowianie mieli mnóstwo okazji na podwyższenie prowadzenia. Drużyna Papszuna w środowe popołudnie przy Limanowskiego była zespołem zdecydowanie lepszym i choć nieskutecznym, to wobec wyjątkowo słabej postawy Legii nie musiała drżeć o korzystny wynik. Broniący bramki ustępującego mistrza Polski Austriak Richard Strebinger musiał wyjmować piłkę z siatki nawet dwa razy, ale dwadzieścia minut po przerwie trafienie Lopeza zostało anulowane ze względu na spalonego.
Starcie Lecha z Rakowem w finale Pucharu Polski oznacza, że praktycznie przesądzone jest już prawo startu w europejskich pucharach dla drużyny, która zakończy sezon ekstraklasy na 4. miejscu – rok temu takie rozstrzygnięcie promowało Śląsk Jacka Magiery. Awans Kolejorza i wicemistrza Polski sprawia też, że ich mecze w planowanej na przełom kwietnia i maja 31. kolejce ekstraklasy zostaną rozegrane awansem 20 kwietnia, Lech podejmie wtedy Górnika Łęczna, a Raków wybierze się do Szczecina.
Raków Częstochowa 1:0 (1:0) Legia Warszawa
Wdowiak 5'
Raków Częstochowa: Trelowski - Tudor, Petrasek, Arsenić - 22. Sorescu, Lederman, Papanikolaou, Wdowiak, Lopez (90' Cebula), Sturgeon (79' Rundić) - Musiolik (46' Gutkovskis)
Legia Warszawa: Strebinger - Johansson, Rose, Wieteska, Jędrzejczyk, Mladenović (79' Lopes) - Skibicki (64' Włodarczyk), Slisz, Josue, Rosołek - Pekhart (64' Verbić)
Żółte kartki: Papanikolaou, Rundić - Rose, Wieteska
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 5500