Rzuchowski: Umiem ''pociągnąć'' zespół

Rzuchowski: Umiem ''pociągnąć'' zespół

fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl

W środę Michał Rzuchowski został przedstawiony jako nowy piłkarz Śląska Wrocław. Co 28-letni środkowy pomocnik miał do powiedzenia na łamach oficjalnej witryny klubu?



 

Dlaczego wybrałeś Śląsk?

Śląsk to prężnie działający klub, grający długo na wysokim poziomie w ekstraklasie. Oferta była konkretna, Śląsk był zdecydowany, ja też byłem na tak, także spotkaliśmy się i dogadaliśmy się bardzo szybko.

Czy ważną rolę przy twoim transferze odegrał trener Djurdjević?

Nie ma co ukrywać – trener Djurdjević była ważną postacią, która namówiła mnie na to, żebym podpisał kontrakt ze Śląskiem. Pracowałem z nim wcześniej, wiem, na co go stać i na co mnie stać. Nasza współpraca do tej pory była owocna.

Dla Śląska to nowy trener, a dla ciebie nie. Czego zawodnicy mogą spodziewać się po Ivanie Djurdjeviciu?

Przede wszystkim czerpania z doświadczenia boiskowego, które trener ma. Rozumie zawodników, a uważam, że to jest bardzo ważne w piłce. Rozmawia z nimi i daje im pokazać pełnię swoich możliwości. Dla zawodnika nie ma nic lepszego.

Jesteś środkowym pomocnikiem, ale w którym miejscu czujesz się najlepiej?

Najlepiej czuję się na boisku – nieważne, czy to będzie gra jako defensywny czy ofensywny pomocnik lub „ósemka”. Ważne, żeby to było boisko. Gdzie będę grał, to decyzja trenera.

Jakie są twoje najmocniejsze strony?

Nie lubię tego pytania (śmiech). To powinny wskazać osoby, które mnie oglądają. Wydaje mi się, że umiem „pociągnąć” zespół. Do tej pory mi się to udawało i chcę to dać Śląskowi, żeby drużyna miała ze mnie pożytek.

W barwach Podbeskidzia grałeś kiedyś we Wrocławiu, Śląsk wygrał 4:3, pamiętasz ten mecz?

Niestety pamiętam. Wspominam go dwojako, bo uważam, że indywidualnie rozegrałem tu bardzo dobre spotkanie. Z drugiej strony – ta porażka to był gwóźdź do trumny Podbeskidzia i przez nią bardzo zbliżyliśmy się do spadku, co niestety później nastąpiło. Dzisiaj patrzę na ten stadion optymistycznie i mam nadzieję, że w każdym meczu tutaj będziemy zdobywać po trzy punkty.

Jakie sobie stawiasz cele?

Chcę dać jak najwięcej zespołowi. Chciałbym jak najwięcej grać i osiągać statystyki, dające zwycięstwa. Końcowo liczy się, żeby Śląsk był jak najwyżej.

Byłym zawodnikiem Chrobrego jest Michał Szromnik, rozmawiałeś z nim przed transferem?

Z Michałem w Głogowie się nie spotkaliśmy, ale razem stawialiśmy pierwsze kroki w seniorskiej piłce w Arce Gdynia. Widzieliśmy się też podczas zgrupowań młodzieżowych reprezentacji Polski. Rozmawialiśmy i Michał mówił o Śląsku w samych superlatywach – o atmosferze w szatni, o mieście. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby się zdecydować na Wrocław.

źródło: slaskwroclaw.pl

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.