Samobóje Śląska


Piłkarze Śląska są w tym sezonie wyjątkowo hojni dla rywali. Samobój Jarosława Fojuta w meczu z Arką w Gdyni to już 3. trafienie wrocławian do własnej bramki. To wyrównanie klubowego rekordu w ekstraklasie z premierowego roku na tym szczeblu. W obecnych rozgrywkach wrocławscy bramkarze musieli wyciągać piłkę z siatki po niefortunnych interwencjach Piotra Celebana w Białystoku (2:2 z Jagiellonią), Antoniego Łukasiewicza w spotkaniu z Wisłą Kraków we Wrocławiu (2:1) i sobotnim Fojuta (3:3 z Arką w Gdyni). W tym pierwszym przypadku golkiperem był Jacek Banaszyński, w obu pozostałych Wojciech Kaczmarek. Do tej pory tylko raz zdarzyło się, żeby zawodnicy Śląska zaliczyli więcej niż 2 „swojaki” w sezonie, a i ta sztuka udała im się zaledwie 5 razy. Najgorszy pod tym względem był sezon 1964/65, kiedy to „Wojskowi” byli debiutantem w gronie najlepszych. Pierwszym pechowcem był legendarny zawodnik naszego klubu Walenty Czarnecki, który w 78. minucie pojedynku w Szczecinie z Pogonią zaskoczył Klausa Masselego przy stanie 1:1. „Portowcy” ostatecznie zwyciężyli 3:1. Już w następnej kolejce rywale Śląska cieszyli się po trafieniu wrocławian. Inny słynny przed laty piłkarz, Rudolf Siegert, pokonał Piotra Brola. W tym momencie był remis 1:1, ale Zagłębie Sosnowiec ostatecznie niespodziewanie przegrało nad Odrą (1:3). W rundzie wiosennej wrocławianie podarowali gola Górnikowi Zabrze już w 4. minucie, a samobója zaliczył Rainer Kuchta, który latem przeszedł do... Zabrza (bronił Masseli). Niezapomniany bój z ówczesnym mistrzem Polski omal nie zakończył się zwycięstwem WKS-u, który po nieco ponad godzinie gry prowadził już 3:1, by koniec końców zremisować.
Nasi przeciwnicy aż 26 bramek zawdzięczają graczom wrocławskim. Tylko 6 z nich padło we Wrocławiu, a jedynie Górnik Zabrze wiosną 2002 r. potrafił dzięki temu wygrać (2:1). 2 inne górnośląskie zespoły mają na koncie aż 3 gole autorstwa wrocławian: Ruch Chorzów i Katowice, przy czym „Niebiescy” zawsze wysoko wygrywali, zaś katowiczanie ponieśli aż 2 porażki. Prócz tego tercetu jeszcze Jagiellonia Białystok może się pochwalić bilansem samobójów ze Śląskiem +2.Rekordzistą indywidualnym w tej klasyfikacji jest kolejny wieloletni zawodnik WKS-u, a później także prezes klubu – Ryszard Sobiesiak. W swojej karierze aż trzykrotnie mylił bramki, do których należy strzelać. Największym pechowcem okazuje się jednak być Tadeusz Rachwalski, który na inaugurację wiosny 1975 zaskoczył Zygmunta Kalinowskiego w 88. minucie pojedynku w Mielcu ratując remis dla Stali (1:1). Zaś niecałe 2 tygodnie później powtórzył swój „wyczyn” w doliczonym czasie gry w Poznaniu z Lechem, również przy jednobramkowym prowadzeniu Śląska (skończyło się 2:2).Kalinowski był spośród wrocławskich bramkarzy najczęściej pokonywany przez swoich kolegów, bo aż 6 razy, a do tego raz sam stał się autorem samobója (jesienią 1978 w Chorzowie). Najwięcej występów w ekstraklasie dla WKS-u z grona golkiperów, którzy nigdy nie dali się zaskoczyć partnerom, zaliczył Jacek Jarecki.
Wszystkie samobóje Śląska
1964/65
Czarnecki z Pogonią (1:3 w Szczecinie) Masselemu
Siegert z Zagłębiem S. (3:1 we Wrocławiu) Brolowi
Kuchta z Górnikiem Z. (3:3 we Wrocławiu) Masselemu
1965/66
R.Brzoza z Katowicami (3:2 we Wrocławiu) Masselemu
1973/74
Wanat z Legią (3:2 w Warszawie) Kalinowskiemu
Gołkowski z Zagłębiem W. (0:3 w Wałbrzychu) Długoszowi
1974/75
Rachwalski ze Stalą M. (1:1 w Mielcu) Kalinowskiemu
Rachwalski z Lechem (2:2 w Poznaniu) Kalinowskiemu
1975/76
Rybotycki z Legią (0:4 w Warszawie) Kalinowskiemu
1976/77
H.Kowalczyk z Widzewem (0:4 w Łodzi) Kalinowskiemu
1978/79
Sobiesiak z ŁKS-em (0:3 w Łodzi) Kalinowskiemu
Kalinowski z Ruchem Ch. (1:3 w Chorzowie) sobie
1981/82
Sobiesiak z Ruchem Ch. (0:3 w Chorzowie) Kostrzewie
1982/83
Sobiesiak z Wisłą Kr. (1:3 w Krakowie) Kostrzewie
Kopycki z Katowicami (1:2 w Katowicach) Kostrzewie
1988/89
Sztorc z Ruchem Ch. (0:3 w Chorzowie) Kirszy
1991/92
Twardygrosz z Katowicami (2:1 we Wrocławiu) Matyskowi
1992/93
Ilski z Jagiellonią (2:2 w Białymstoku) Matyskowi
1995/96
Szczęsny ze Stomilem (2:3 w Olsztynie) Jedynakowi
1996/97
Adamski z Odrą W. (1:3 w Wodzisławiu Śląskim) Boblowi
2000/01
Milewski z Polonią W. (1:3 w Warszawie)Gruszce
2001/02
Maciorowski z KSZO (1:3 w Ostrowcu Świętokrzyskim) Pyskatemu
Naskręt z Górnikiem Z. (1:2 we Wrocławiu) Pyskatemu
2008/09
Celeban z Jagiellonią (2:2 w Białymstoku) Banaszyńskiemu
Łukasiewicz z Wisłą Kr. (2:1 we Wrocławiu) Kaczmarkowi
Fojut z Arką (3:3 w Gdyni) Kaczmarkowi