Sebastian Mila: Jesteśmy kolektywem


Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedzią Sebastiana Mili po meczu Śląska Wrocław z Polonią Warszawa Śląsk efektownie wygrał z Polonią, chyba nikt się tego nie spodziewał.
Na pewno. Przyjechała drużyna budowana za miliony, która ma za zadanie zdobyć mistrzostwo Polski. Chyba nie traktowali nas też zbyt poważnie przed tym meczem, bo niektórzy wypowiadali się, że jak chcą wywalczyć tytuł, to muszą takie mecze wygrywać. My jesteśmy drużyną, która jest kolektywem i pokazuje swój charakter na boisku i nie łatwo się z nami wygrywa. Mamy swoje cele, które chcemy zrealizować i budujemy tą drużynę małymi kroczkami. Mam nadzieję, że to doprowadzi nas do sukcesu.
Gol strzelony byłemu koledze dodatkowo cieszy?
Nie powiem, że nie. Bardzo chciałem mu strzelić tą bramkę z rzutu wolnego. W Grodzisku godzinami ćwiczyliśmy razem rzuty wolne. Zazwyczaj były one nad murem i pomyślałem, że chyba tak mu to utkwiło w pamięci, że mogę go zaskoczyć strzałem w długi róg i się udało. Cieszy mnie ta bramka. Wszyscy liczyli na to, że będę trafiał z rzutów wolnych i teraz się to udało.
Na Oporowską wpływają wymieniani w gronie faworytów do laurów – Lech i Polonia i są odprawiane z kwitkiem. Śląsk jest już tak silny?
Śląsk jest drużyną, która mocno stąpa po ziemi i ciężko pracuje na sukces. To jest drużyna, która nie spoczywa na laurach, wręcz przeciwnie – ciężko pracuje.
Jak ocenisz powrót do gry Jarka Fojuta i Łukasza Gikiewicza?
Bardzo pozytywnie, nie tylko chodzi o postawę na boisku, ale też wpłynęli na dobra atmosferę. Czekamy jeszcze na Przemka Kaźmierczaka.
Na dobrą atmosferę wpłynęło też z pewnością trafienie Darka Pietrasiaka.
Absolutnie tak, wspieramy go, bo ostatnio miał trudny moment.
Jak ocenisz losowanie w Pucharze Polski. Rywalem Śląska będzie Podbeskidzie, z którym kilka dni później spotkacie się też w lidze?
W Austrii się przyzwyczaiłem, tam graliśmy po cztery razy z tym samym rywalem, a jeszcze do tego puchar. Nasze zadanie to przejście do następnej rundy, a po tym meczu będziemy myśleć o lidze.
