Sebino Plaku: Byłem jak niewolnik

Sebino Plaku udzielił pierwszego wywiadu po rozwiązaniu kontraktu ze Śląskiem Wrocław. Albańczyk opisuje w nim sposób w jaki go traktowano w ciągu ostatniego roku w klubie. Pod koniec sierpnia dostał pierwszą ofertę rozwiązania kontraktu.
- Nie chcę cię więcej w zespole. Wypłacimy ci pięć pensji, ale w ciągu czterech dni masz opuścić zespół - stwierdził prezes Paweł Żelem. Alternatywą miała być obniżka pensji o połowę, a decyzja miała być podjęta w ciągu 20 minut. Piłkarz nie zgodził się na nowe warunki. Sebino Plaku miał problemy osobiste. Jego żona poroniła, a podczas kolejnej ciąży otrzymała zalecenie nie przemieszczania się. Plaku chciał pozostać we Wrocławiu.
Jego pensje przychodziły z dwu- lub trzymiesięcznym opóźnieniem. Nakazano mu ćwiczyć dwa lub trzy razy dziennie. W klubie musiał meldować się o 7:15, na 45 minut przed treningiem w parku, w którym przebiegał 10 km. Po 12 zwykle trenował na siłowni, a popołudniu dopingował dzieci trenujące w klubie lub ćwiczył z zespołem rezerw. Jego treningi odbywały się czasami nawet w dniu meczu II drużyny.
Pełny wywiad z piłkarzem dostępny jest TUTAJ.
źródło: wroclaw.sport.pl
