Seria zwycięstw trwa

Rezerwom udało się wywieźć z Goszcza cenne trzy punkty, a autorem zwycięskiej bramki był powracający po kontuzji do pełni zdrowia Małecki. Mecz był ciekawym widowiskiem, a Śląsk wygrał zasłużenie. Mankamentem wrocławian była tego dnia skuteczność i gdyby nie dobra dyspozycja Hryńczuka gospodarze mogliby pokusić się o zdobycz punktową.


 

Wrocławianie rozpoczęli mecz bez Wiśniewskiego i jego miejsce na stoperze zajął Mróz. Tym samym w roli rozgrywającego mógł pokazać się Małecki, który przed kontuzją jesienią w wyjściowym składzie w meczu ligowym ostatnio pojawił się właśnie w meczu z Wiwą. Kuba rozegrał niezły mecz, miejmy nadzieję, że strzelenie zwycięskiego gola pomoże mu w dojściu do dobrej formy. Trener Tarasiewicz obserwujący ten pojedynek z pewnością najbardziej mógł być jednak zadowolony z postawy Kamila Witkowskiego, który był bardzo aktywny. Nieźle zagrał także Kosztowniak, który ciągle absorbował uwagę obrońców rywali.



Emocji w meczu nie brakowało. Prowadzenie w 15 minucie mogli objąć gospodarze, gdy po błędzie Tarasiewicza gracz zespołu z Goszcza stanął oko w oko z Hryńczukiem. Golkiper WKS-u był jednak tego dnia w dobrej formie i nie dał się ani razu zaskoczyć. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i trzy minuty później Kaźmierczak zagrał na lewo do Witkowskiego, ten dośrodkował w pole karne, a Małecki dopełnił formalności. Wrocławianie mogli podwyższyć rezultat, jednak w 30 minucie zabrakło szczęścia Janczakowi. Gospodarze próbowali wyrównać, jednak Hrynczuk wygrywał wszystkie pojedynki. Druga połowa rozpoczęła się od ataków Śląska, dwie dobre okazje do zdobycia bramki miał Biliński. Zespół WKS-u kontrolował sytuację jednak zawodnikom brakowało szczęścia i precyzji. Dwukrotnie wrocławianie nie wykorzystali kontr, gdy we 3 atakowali 2 obrońców rywala!



Wiwa Goszcz – Śląsk Wrocław 0:1 (0:1)

0:1 – 18’ Małecki


Śląsk: Hryńczuk – Galuś, Tarasiewicz, Mróz, Pędzich – Janczak (64’ Hajdamowicz), Małecki, Wilusz (71’ Wróbel), Witkowski – Kosztowniak, Kaźmierczak (46’ Biliński).

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.