Seria zwycięstw trwa: Śląsk II - AKS Strzegom 2:1 (1:0)

Zespół Śląska II wywalczył na czwartoligowych boiskach kolejny komplet punktów. Zwycięską dla wrocławian bramkę zdobył z rzutu karnego, tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra, Jakub Małecki. Podobnie jak w meczu w Oleśnicy trener Tomasz Hryńczuk dostał spore posiłki z pierwszej drużyny, jednak na murawie w Kobierzycach różnica dwóch klas nie była widoczna. Ozdobą meczu była przepiękna bramka strzelona przez Bogdana Gula. W pierwszej połowię inicjatywa należała do zespołu Śląska. Wrocławianie nie dopuszczali rywali w pobliże bramki strzeżonej przez Kaczmarka, większość akcji była przerywana z dala od pola karnego. Podopieczni trenera Hryńczuka widząc niepewne interwencje golkipera AKS-u próbowali go zaskoczyć uderzeniami z dystansu, ale brakowało precyzji. Jednak w 33 minucie piłka wreszcie zatrzepotała w siatce. Pięknie z 30 metrów uderzył Gul i bramkarz był bez szans. Młody pomocnik WKS-u był tego dnia niezwykle aktywny i jeszcze przed przerwą mógł ponownie wpisać się na listę strzelców. W przerwie w zespole Śląska nastąpiły trzy zmiany - murawę opuścili Galuś, Chrobot i Hajdamowicz. Piłkarze zagrali tylko 45 minut, by móc wystąpić także w popołudniowym meczu pierwszego zespołu z ŁKS-em Łomża. W drugiej części meczu warunki do gry pogorszyły się za sprawą obficie padającego deszczu. Zespół ze Strzegomia, dla którego był to pierwszy w tym sezonie ligowy pojedynek, ruszył do odrabiania strat i przejął inicjatywę. Jednak to wrocławianie powinni zdobyć kolejną bramkę, ale w sytuacji sam na sam z goliperem nie popisał się Biliński (dobre podanie od Gula). Niewykorzystane sytuacje się mszczą - w 60 minucie Kaźmierczak huknął jak z armaty z 30 metrów i Kaczmarek skapitulował. Rywale poszli za ciosem i mogli nawet prowadzić – gdyby w 74 minucie groźnej akcji faulem nie przerwał Socha, to gracz AKS-u miałby przed sobą tylko bramkarza. Śliska murawa spowodowała, że grą w dużej mierze rządził przypadek, a zawodnikom ciężko było skonstruować składne akcje. Wdawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, jednak szczęście uśmiechnęło się do wrocławian. W 90 minucie w pole karne przedarł się Witkowski i został sfaulowany przez obrońcę. Arbiter bez wahania podyktował „jedenastkę”. Do piłki podszedł Małecki i silnym strzałem zapewnił zespołowi Śląska II zwycięstwo.
Śląsk Wrocław II – AKS Strzegom 2:1 (1:0) - Kobierzyce
1:0 – Gul 35’
1:1 – Kaźmierczak 60’
2:1 – Małecki 90’ (k.)
Śląsk: W.Kaczamrek – Galuś (46’ Danek), Zygier, Socha, Rudolf – Hajdamowicz (46’ Wilusz), Chrobot (46’ Małecki), K.Kaczmarek, Gul – Biliński (62’ Witkowski), Madeja.
źródło: własne
