Siedem lat rządów
Przywódca to szczególny rodzaj kierownika, który ma bezpośredni związek z zachowaniami organizacyjnymi. To osoba mająca duży wpływ na podwładnych, którzy wykonują polecenia pożądane przez szefa ze względu na więzi, jakie ich łączą. Śląsk może się pochwalić właśnie takim liderem, którym nieprzerwanie aż od siedmiu lat jest Dariusz Sztylka. Pełni tę funkcję najdłużej ze wszystkich zawodników klubów Ekstraklasy! Opaskę, symbol przywództwa w drużynie, otrzymał w trudnych dla wrocławskiego zespołu chwilach – trzeciej lidze w 2002 roku. Od tamtej pory zawsze, gdy wybiega na murawę, jest kapitanem zielono-biało-czerwonych. To dla mnie wielki zaszczyt, że koledzy cały czas mi ufają. Ja też staram się ze wszystkich sił, by ich nigdy nie zawieść - opowiada. I słowa dotrzymuje, bo mając w przeszłości konkretną propozycję z Górnika Zabrze, pozostał na Dolnym Śląsku. Porównanie obecnej pozycji obu klubów byłoby dla zabrzan bardzo niekorzystne. Ze starego, trzecioligowego składu, pozostali tylko Sztylka, Krzysztof Szewczyk, Jakub Małecki, Krzysztof Ulatowski i Krzysztof Ostrowski. Ten ostatni postanowił zmienić otoczenie na warszawskie. Chociaż to właśnie „Ostry” w tym sezonie najczęściej zastępował swojego starszego kolegę w roli kapitana, gdy ten był kontuzjowany. Prawdziwy przywódca zostaje na swoim okręcie do końca i właśnie taki charakter ma wychowanek Wratislavii Wrocław. W perspektywie pozyskania Jarosława Fojuta jego pozycja w wyjściowej jedenastce wydaje się lekko zachwiana, ale doświadczony piłkarz nie zamierza się poddawać. A kto powiedział, że zadowoli mnie siedzenie na ławce rezerwowych? Nie mam zamiaru rezygnować z miejsca w wyjściowym składzie. Będę o nie walczył najlepiej jak potrafię, niezależnie od tego, kto będzie moim rywalem - zapowiada. Biorąc pod uwagę charakter Sztylki, którym mógłby obdarować kilku zawodników, w meczu z Lechią Gdańsk znów wyprowadzi swoich kolegów na murawę.
źródło: własne / Fakt
