Skorża: Magiera wykonywał świetną pracę
fot.: Krzysztof Banasik
Maciej Skorża podsumował zwycięstwo Lecha Poznań nad Śląskiem Wrocław i odpowiedział na pytania dziennikarzy.
Maciej Skorża: Tak jak się spodziewaliśmy, Śląsk chciał u siebie zagrać odważnie, mało miejsca nam zostawiał w pierwszej połowie, był dobrze zorganizowany w pressingu. My te akcje nie do końca budowaliśmy tak jak chcieliśmy, trochę nam cierpliwości brakowało i sami sobie tą przestrzeń ograniczaliśmy. Także ta pierwsza połowa tak jak się trochę spodziewałem, będzie to taki czas gdzie będziemy musieli przede wszystkim dobrze utrzymać środkową strefę boiska i Pedro Tiba, Joao Amaral oraz Radosław Murawski wykonali naprawdę fajną pracę.
Kontrolowali w miarę dobrze ten sektor boiska w pierwszej połowie. Natomiast w drugiej połowie chcieliśmy trochę bardziej oskrzydlić nasze akcje, chcieliśmy trochę więcej wykorzystać przestrzeni, jaka tworzyła się przy tym fazie pressingu w fazie obrony Śląska, stąd ta zmiana na Michała Skórasia, zawodnika który dysponuje dużą szybkością. I to się opłaciło, Michał zalicza świetnie wejście, zdobywa bramkę, więc bardzo się z tego cieszę. Mam nadzieję, że to będzie początek jego dobrej serii, bo od jakiegoś czasu świetnie pracuje i widać u niego progres.
Jak by pan porównał ten mecz ze Śląskiem do tego z jesieni?
Jacek Magiera wykonywał świetną pracę ze Śląskiem. Był moment, że Śląsk grał bardzo dobrą piłkę, zresztą do tego momentu w niektórych fazach ta drużyna jest bardzo dobrze ułożona. Miałem okazję pracować z Januszem Górą, wiem, jaki to jest dobry trener. Piotr Tworek udowodnił już swoją wartość w Warcie. To jest drużyna, która ma spory potencjał i jest prowadzona w dobrą stronę. Trochę szkoda mi Jacka, bo wiem, jaki to jest ambitny trener. Żałuję, że coś mu się zacięło w pewnym momencie. Uważam, że to, że Śląsk był w pucharach, to zasługa Jacka i może po części zapłacił cenę za to, że ta jesień była taka intensywna.
