Ślak ciągle chce Śląsk
Grzegorz Ślak jest zainteresowany kupnem wrocławskiego klubu. Na ogłoszenie przetargu nie zamierza jednak czekać dłużej niż do końca czerwca. - Po sezonie pół drużyny się rozbiegnie. Pokończą się kontrakty i będzie jeszcze trudniej to wszystko posklejać niż teraz - komentuje biznesmen. Władze miasta spotkały się już z Grzegorzem Ślakiem. Biznesmen chce przejąć większość akcji Śląska (minimum 90%) oraz wydzierżawić stadion. To spory problem, ponieważ Wrocław posiada jedynie 49% takich akcji. Reszta należy do Wrocławskiego Konsorcjum Sportowego.
W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Grzegorz Ślak mocno krytykuje obecne władze klubu oraz jego właścicieli. Wypomina bez sponsora strategicznego i sprzedanie najlepszego zawodnika bez znalezienia jego następcy. - To jest wyraźny sygnał: "nie mamy strategii dla tego klubu". Nie dziwmy się więc, że kibice nie chodzą - twierdzi Ślak.
Ponadto przyznaje, że w ciągu 2-3 lat trzeba przeznaczyć na klub przynajmniej kilkanaście milionów złotych. I on jest w stanie to zrobić. - Śląsk zamiast gonić biznesowo i sportowo Legią albo Lecha Poznań, dryfuje gdzieś w kierunku w Cracovii - dodaje Ślak.
źródło: przegladsportowy.pl
