Śląsk Chce rozwiązać kontrakt z Ignasiakiem i Naskrętem
Porażka 0:5 Śląska z Arką była dużym szokiem dla wszystkich. Może nie sama przegrana, ale jej rozmiary i przede wszystkim styl gry wrocławian. W konsekwencji trener Marian Putyra złożył wniosek do zarządu klubu o rozwiązanie kontraktów z dwoma zawodnikami swojego zespołu. Decyzja działaczy była szybka.
- Przychyliliśmy się do wniosku trenera - opowiada prezes Śląska Jan Caliński. - W stosunku do Naskręta mamy pewne zaległości pieniężne, więc zaproponowaliśmy mu wypłacenie części pieniędzy od razu i rozwiązanie kontraktu lub przeniesienie do rezerw i zmniejszenie pensji o 50 procent. Podobnie wygląda sytuacja z Ignasiakiem. Zaproponowaliśmy mu rozwiązanie kontraktu lub przeniesienie do rezerw Śląska i zmniejszenie pensji o 50 procent - dokładnie wyjaśnia prezes wrocławskiego klubu.
Konsekwencje wysokiej porażki z Arką dotkną także bramkarza Śląska Tomasza Gruszkę. - Gruszka na miesiąc jest przeniesiony do zespołu rezerw i zostaje zmniejszona jego pensja o 50 procent. Ponieważ nie przepracował całego cyklu przygotowawczego do sezonu, dostaje czas, aby dojść do odpowiednio wysokiej formy - dodaje Jan Caliński.
Tak drastyczne posunięcia mogą być dużym zaskoczeniem. Wydawało się, że nowy młody zespół Śląska będzie budowany właśnie między innymi w oparciu graczy, którzy na tle drużyny mogą się wyróżnić swoim doświadczeniem. Takich jak Rafał Naskręt czy Andrzej Ignasiak. Faktem jednak jest, iż w ostatnim spotkaniu Rafał Naskręt zagrał gorzej niż źle.
Rafał Naskręt nie próbował ukryć zaskoczenia: - Jestem zaszokowany decyzją działaczy. Jeszcze nie tak dawno trener Putyra mówił, że bardzo na mnie liczy. Tym bardziej jestem zaskoczony i decyzję przyjąłem negatywnie. Najprawdopodobniej zdecyduję się na grę w rezerwach. Ale jeszcze nie jestem przekonany. Rozmawiałem z prezesem Calińskim i jeszcze będę rozmawiał z panem Cymankiem. Może w klubie szukają kozła ofiarnego po ostatniej porażce? Oglądałem spotkanie z Arką już kilka razy. Wszyscy zagraliśmy słabo. Ja nie trenowałem prawie cztery miesiące i jeszcze jestem nieograny. Muszę to wszystko przemyśleć - kończy zawodnik.
źródło: Gazeta Wyborcza