Śląsk ciągle bez Tamasa - kiedy Węgier wróci do gry? (AKTUALIZACJA)

11.01.2022 (14:20) | Krzysztof Banasik
uploads/images/2022/1/tamasporebski_61dab3b69a63d.png

fot.: Krzysztof Porębski

29 zawodników miał do dyspozycji sztab szkoleniowy podczas pierwszego treningu w 2022 roku. Wśród piłkarzy zabrakło kilku graczy, których pamiętamy z jesiennych występów. Na razie przy Oporowskiej nie zobaczyliśmy żadnej nowej twarzy.



 

Po trzech tygodniach od ostatniego ligowego występu, w którym Śląsk przegrał u siebie z Cracovią 0:2, piłkarze wrócili do grupowych zajęć. W tym tygodniu zielono-biało-czerwoni trenować będą we Wrocławiu, a już w sobotę 15 stycznia wylecą do tureckiej Antalyi. Dzień wcześniej, prawdopodobnie przy Oporowskiej, zespół Jacka Magiery zmierzy się towarzysko z Wartą Poznań.

TAMAS TRENUJE INDYWIDUALNIE

Na poniedziałkowych zajęciach nieobecny był nie tylko sprzedany do węgierskiego Kisvarda FC Rafał Makowski, ale także zakażony koronawirusem Erik Exposito oraz powoli wracający do zdrowia Mark Tamas. Reprezentant Węgier w połowie grudnia przeszedł operację kontuzjowanej pachwiny. Ten uraz ciągnął się za Tamasem od kilku miesięcy, próbowano go wyleczyć mniej inwazyjnymi metodami, ale ostatecznie nie było innego wyjścia.

- Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, za kilka tygodni będę w stu procentach gotowy do gry. W minionym tygodniu zacząłem już trenować na boisku, ale potrzebuję jeszcze dodatkowej rehabilitacji, by dojść do pełnej sprawności. Nie wiadomo jeszcze, czy polecę w sobotę do Turcji, decyzja zostanie podjęta we wtorek. Mam nadzieję, że jak najszybciej będę mógł znowu pomagać drużynie

- powiedział nam zawodnik.

BYĆ ALBO NIE BYĆ W ŚLĄSKU

Sytuacja Tamasa, którego ostatni raz w akcji widzieliśmy 11 września w wygranym spotkaniu z Legią Warszawa, jest nie do pozazdroszczenia jeszcze z jednego powodu - zawodnikowi w lipcu kończy się kontrakt, jeśli więc szybko na boisko nie wróci, będzie miał mało czasu do przekonania włodarzy, że po kontuzji nie ma już śladu i nadal może być silnym punktem wrocławskiej defensywy. A ta pod jego nieobecność była dziurawa jak sito.

- Mamy do czynienia z profesjonalnym, brutalnym biznesem w którym musimy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie: czy rozmawiamy ze zdrowym zawodnikiem? To jest największy znak zapytania. Kto dziś podpisze umowę z piłkarzem, który przeszedł właśnie operację? To kwestia ryzyka. Może ktoś się na to zdecyduje. Tak całkiem prywatnie, to nie pamiętam zbyt wielu sytuacji zarówno w piłce nożnej, jak i w koszykówce, kiedy podpisywano umowę z zawodnikiem będącym po długiej przerwie, a on potem łatwo i przyjemnie wrócił do dawnej formy

- mówił na łamach Gazety Wrocławskiej prezes Śląska Piotr Waśniewski.

LISTA PŁAC 

Jeśli Tamas dojdzie do zdrowia, może się jednak szybko okazać, że chętnych do jego usług jest więcej, a wtedy pozycja negocjacyjna Śląska już tak silna może nie być. Czekanie na wysoką formę Węgra jest jednak chyba najrozsądniejszym wyjściem - w klubie już nikt nie chce popełnić błędów, które mogłyby się skończyć podobnie jak dziwne przypadki Guillermo Cotugno, Bobana Jovicia czy Macieja Wiliusza, którzy na liście płac byli, ale na liście zawodników gotowych do gry niekoniecznie. Śląska po prostu na to nie stać.

 
CZAS INTENSYWNYCH PRZYGOTOWAŃ

Oprócz wspomnianych Makowskiego, Exposito i Tamasa, wśród trenujących na pierwszych zajęciach zabrakło też przeziębionego Konrada Poprawy.

- Zawodnicy byli pod pełną kontrolą podczas przerwy, ćwiczyli indywidualnie, dlatego teraz z dużą motywacją patrzymy na czekającą nas pracę. Pierwszy jej etap zamknie piątkowy sparing z Wartą, a w sobotę ruszamy na obóz

- tłumaczy Paweł Kozub, II trener Śląska.

- Musimy się przygotować na rundę wiosenną i musimy zrobić to dobrze, by pokazać już w pierwszych meczach, że idziemy w dobrą stronę. Chcemy pracować nad każdym aspektem, zarówno w obronie i w ataku. Jestem tu od pół roku i chciałbym się poprawiać w każdym możliwym elemencie

- dodaje Petr Schwarz, pomocnik Trójkolorowych.

Być może do zespołu Śląska dołączy wypożyczony do Stali Fabian Piaseckiego. Mielczanie nie zdołali znaleźć środków finansowych na jego wykupienie, ale sprawa jego powrotu do WKS-u jest ciągle nierozstrzygnięta.

AKTUALIZACJA 11.01.2022:

Mark Tamas niestety nie poleci ze Śląskiem na obóz do Turcji. Zawodnik nie jest jeszcze w pełni zdrowy i gotowy, by trenować z drużyną na pełnych obrotach. Węgier będzie do formy dochodził we Wrocławiu, trenując indywidualnie i być może także z zespołem rezerw, które również rozpoczęły już przygotowania do rundy wiosennej. Zawodnik będzie gotowy do gry za około 3 tygodnie.

ZOBACZ też: Stal podjęła decyzję w sprawie Piaseckiego

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.